FLC

Potrzebujesz ok. 1 min. aby przeczytać ten wpis

Autor: Grupa iCEA

Pierwsza Agencja SEO360 działająca na rynku od 2007 roku. Firma ma status Partnera Google oraz jest zdobywcą drugiego miejsca w kategorii agencji SEO/SEM w konkursie Dream Team. Dzięki zespołowi na... Więcej

28 kwietnia 2020

First Link Counts, czyli zasada pierwszego linku.

Jeśli na danej podstronie znajdują się dwa linki wewnętrzne prowadzące np. do tej samej kategorii, załóżmy “Buty” i jeden z nich posiada anchor “buty”, a drugi posiada anchor “obuwie” to wówczas:

  • “moc” zostanie przekazana tylko po linku, który jest wyżej w kodzie
  • “moc” – czyli w tym przypadku przeniesienie “powiązania” ze słowem kluczowym z anchora
  • teoretycznie drugi link nie zostanie wzięty pod uwagę w kontekście ustalania rankingu na słowo kluczowe, które jest w jego anchorze

Częstą praktyką w sklepach internetowych jest to, że na podstronę produktową można się dostać klikając w nazwę produktu lub w jego zdjęcie. Zasada FLC sugeruje, by na zdjęciach stosować atrybut nofollow, dzięki czemu GoogleBot trafia na daną podstronę przechodząc po nazwie produktu, czyli niejako po anchorze.

Zdaniem Wojciecha Haremzy, który wykonał testy SEO, GoogleBot widząc dwa linki wybiera link kryjący się pod nazwą produktu, więc nie ma potrzeby stosowania atrybutów nofollow na zdjęciach produktów.

Optymalizacja tego typu (stosowanie nofollow na link założony na grafice) jest “zbędna” gdyż:

  • nie daje nic na plus (jak wspomniał WH, Google rozpoznaje nazwę i obraz i świetnie radzi sobie z przeniesieniem “mocy”)
  • nie szkodzi serwisowi

Można powiedzieć, że jest to pewnego rodzaju fanaberia SEO.

Stosowanie nofollow na grafikach (linkach z grafik) może mieć sens w przypadku ogromnych serwisów, np. sklepach, w których jest 100k+ produktów. Wtedy Crawl budget może zostać zoptymalizowany.