Blog iCEA

iCEA PRIME, czyli SEO na miarę naszych czasów!

iCEA PRIME, czyli SEO na miarę naszych czasów!

alt dla zdjęcia

Wyszukiwarka Google i rządzące nią algorytmy ulegają nieustannym zmianom, co sprawia, że wszystkie podmioty działające w branży SEO muszą trzymać przysłowiową rękę na pulsie. Właśnie z tego względu, opracowaliśmy i wprowadziliśmy na rynek ofertę iCEA PRIME. Jest ona naturalną reakcją na nową orientację Google, która dziś skupia się na rankingu witryny jako całości. Jeśli chcemy zrozumieć te zmiany i zależności, cofnijmy się o kilka lat i prześledźmy to, jak różnicował się proces pozycjonowania w ostatnim dziesięcioleciu.

Stare podejście do SEO

Można śmiało przyjąć, że jakieś 6/7 lat temu Google było dość prymitywnym tworem – oczywiście w porównaniu do tego, jak zaawansowana jest to dziś wyszukiwarka. Jako prymitywne postrzegam zarówno to, że te kilka lat temu w banalny sposób można było wykazać zgodność tematyczną witryny z pozycjonowanymi frazami, jak i fakt, że sami internauci w nieprawdopodobnie prosty, a wręcz ograniczony i banalnie bezpośredni sposób poszukiwali w sieci interesujących ich produktów lub usług.

Cała optymalizacja witryny sprowadzała się przed laty do tego, że wybrane przez klienta frazy kluczowe, którymi zwykle było kilka ogólnych haseł, wpisywało się po przecinku w META TITLE oraz w nieużywanym już dziś META KEYWORDS strony głównej oraz w tekście tejże podstrony. Często stosowano przy tym zabiegi mające na celu zamaskowanie owych treści, poprzez pisanie białą czcionką na białym tle lub zasłanianie tekstu grafikami. Po tak przeprowadzonej „optymalizacji” korzystało się z SWL (systemów wymiany linków), czyli z oprogramowania dbającego o to, by dana strona regularnie pozyskiwała kierujące do niej linki.

Czas mijał, branża SEO rozwijała się niespiesznie, a Google doskonalił swoje algorytmy oraz wprowadzał nowe. Dobrymi przykładami są tu Panda – odpowiedzialny za ocenę treści pod kątem ich merytorycznej jakości oraz Pingwin – weryfikujący jakość linków przychodzących oraz nadmierną optymalizację danego serwisu. Dla ekspertów z branży kierunek rozwoju wyszukiwarki Google był jasny, jednak wiele firm SEO, których działania dawały dobre wyniki przy niedużych nakładach finansowych, nie zdecydowało się na zmianę podejścia.

Jakościowa rewolucja

Polski rynek usług związanych z pozycjonowaniem zmienił się na przełomie września i października 2013 roku, za sprawą aktualizacji algorytmu Pingwin. Statystyki opisujące zapaść spowodowaną innowacjami Google nie są spójne i różnią się w zależności od źródła, niemniej faktem jest, że zdecydowana większość pozycjonowanych wówczas stron utraciła swoje pozycje, otrzymując jednocześnie filtr od internetowego giganta z Mountain View.

Przytoczony powyżej metaforyczny kamień milowy w historii ewolucji branży SEO zakończył kariery wielu freelancerów, którzy nie potrafili zmienić swoich zautomatyzowanych sposobów pozyskiwania linków. Przytoczona aktualizacja, dla wielu tak krzywdząca, to jednocześnie narodziny trzeciego elementu składowego procesu pozycjonowania, czyli historii dotychczas prowadzonych działań, którą poznać pozwala Google Search Console (dawniej: Google Webmaster Tool).

Gdy firmy pozycjonerskie zaczęły radzić sobie z procedurą disavow tool, zrzekając się linków i wyprowadzając domeny z filtrów, Google postanowiło ponownie zatrząść całym rynkiem, aktualizując algorytm Panda. Zespół ekspertów Grupy iCEA S.A. może pochwalić się tym, że bardzo szybko opanował kwestię weryfikacji i zgłaszania linków, co pozwoliło nam przygotować strony klientów na kolejną zmianę algorytmu. Dzięki temu, gdy branża SEO otwarcie krytykowała innowacje Google, my odnotowaliśmy 5 proc. wzrost skuteczności.

Ewolucja orientacji jakościowej

Po aktualizacjach Pingwina i Pandy zapanowała cisza, nastał spokój, rynek zdominowała jakże pożądana przez wszystkich stagnacja. Nie oznacza to jednak, że branża SEO przestała się rozwijać. Wręcz przeciwnie! Wektor dominujących trendów zmienił się na tyle wyraźnie, że po spektakularnych wręcz przetasowaniach, rynek wkroczył w dojrzałą fazę i skupił się na ewolucji zmierzającej w kierunku pozycjonowania wysokiej jakości.

Do listy mało inwazyjnych, ale istotnych z perspektywy długofalowej zmian zaliczyć należy na pewno zyskujący na popularności trend wyszukiwania typu “long tail”. Te kilka lat wstecz zaczął on faktycznie zaznaczać swój wpływ w pozyskiwanym ruchu, który konwertował znacznie lepiej właśnie w wyszukiwaniach na “długi ogon”. W czasach następujących bezpośrednio po dramatycznych w skutkach aktualizacjach, spopularyzowała się również dywersyfikacja w optymalizacji. Poza niechlubnymi wyjątkami, powszechnie używano różnych fraz na różnych podstronach. Przykładowo, w internetowym sklepie obuwniczym na frazę “new balance 574” optymalizowano podstronę, na której znajdował się owy produkt.

Zmiana strategii i cierpliwa ewolucja strategii pozycjonowania sprawiły, że postanowiliśmy wprowadzić dla naszych klientów nielimitowaną ofertę. iCEA PRIME to odpowiedź na problemy przeszłości i sytuacje, w których pozycjonowane jest 50 fraz w sklepie zatowarowanym na 1500 produktów, co przekłada się na optymalizację jedynie 3 proc. całego serwisu. Tego typu działanie może, rzecz jasna, przynieść jakieś wymierne, choć doraźne korzyści, niemniej Google kładzie nacisk na ocenę jakości całej witryny, więc prędzej czy później ograniczone do konkretnych fraz pozycjonowanie, zwyczajnie przestanie przynosić jakiekolwiek efekty.

iCEA PRIME, czyli przyszłość SEO staje się teraźniejszością!

Proponowane przez nas pozycjonowanie na nieograniczoną ilość fraz to najlepsza możliwa strategia, która wręcz zapewnia naszym klientom rynkowy sukces. Dość popularny jest w branży SEO cytat z wypowiedzi Udi Manbera, byłego pracownika Google, który niegdyś rzekł, że „20% do 25% zapytań codziennie wpisywanych do wyszukiwarki nigdy wcześniej nie zostało użytych”. Ta różnorodność wyobrażeń, właściwa osobom poszukującym treści w wyszukiwarce sprawia, że pozycjonowanie określonych fraz kluczowych nigdy nie pozwoli na wykorzystanie pełnego potencjału branż, w których działają nasi klienci.

Specjaliści Grupy iCEA S.A. realizujący ofertę PRIME na bieżąco analizują trendy wyszukiwania i dopasowują potencjalne słowa kluczowe do pozycjonowania, wprowadzając je następnie na witryny naszych klientów. Obok takich treści publikowane są jednocześnie tysiące fraz, które oddziałują bezpośrednio na korzyść danego serwisu, zwiększając jego widoczność. Klienci, którzy zdecydowali się na takie rozwiązanie odnotowują ogromne wzrosty ruchu. Mało tego! Wysoka jakość publikowanych treści content marketingowych sprawia, że na kilkadziesiąt optymalizowanych fraz skutkuje zwiększeniem pozycji danej strony na kilkaset kolejnych słów kluczowych z “długiego ogona”.

Możliwości tej nowoczesnej oferty są tak duże, że pozwalają na zoptymalizowanie i zwiększenie ruchu na całych, rozbudowanych serwisach. Oczywiście, na wstępie omawiane są słowa, na których najbardziej zależy każdemu z naszych klientów (generujące największą sprzedaż, cieszące się największą popularnością czy dotyczące produktów łatwych w zarządzaniu pod względami logistycznymi). Mimo, iż najlepsze, bezpośrednie przełożenie na sprzedaż mają tzw. frazy produktowe, naszym klientom często zależy na wypozycjonowaniu słów jednoczłonowych, jak np. “umywalki”. Na szczęście strategia realizowana w ofercie PRIME pozwala w tym zakresie na osiąganie doskonałych wyników.

Pozycjonowanie na nielimitowaną ilość fraz kluczowych sprawia, że optymalizując, przykładowo, 1000 produktów z danej kategorii – skupmy się na wspomnianych wyżej umywalkach – doprowadzimy do sytuacji, w której roboty Google znajdą frazę “umywalki” na minimum 1001 podstron. Mowa tu o podstronach z produktami oraz z opisami kategorii. Takie wyniki są konsekwencją przeprowadzonego przez nas naturalnego nasycenia serwisu słowami kluczowymi, które mają kluczowy wpływ na całościową ocenę witryny.

Słowem podsumowania warto nadmienić, że oferta iCEA PRIME zapewnia pełną transparentność działań realizowanych przez naszych specjalistów. Nie idziemy śladami konkurencji, która potrafi wycofywać się z obiecywanych realizacji, co tworzy wśród potencjalnych klientów zasadę ograniczonego zaufania. Biorąc pod uwagę powyższe zmienne, napawa nas dumą fakt, iż nie tylko wywiązujemy się ze swoich zadań, ale klienci cenią sobie naszą pracę i cieszą ich jej efekty.

Autorem tekstu jest Prezes Grupy iCEA S.A., Paweł Borowik.

iCEA PRIME, czyli SEO na miarę naszych czasów!
5 (100%) 2 ocen
Paweł Borowik Paweł Borowik
Wróć do listy

Nasze marki