Wyszukiwanie głosowe i jego znaczenie w budowaniu widoczności w sieci

W świecie e-commerce wiele słychać na temat rosnącej roli wyszukiwań za pomocą poleceń głosowych. Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że w 2020 roku nastąpi przełom i ponad połowa zapytań do wyszukiwarki będzie głosowa. Są to szacunki często oparte na bardzo „korzystnych” danych i niestety jest to bardzo rozbudowany temat, który warto rozwinąć w oddzielnym artykule.

Trend, który zdefiniuje zmiany w mechanice wyszukiwania?

Z przemyśleniami i ocenami wagi oraz rosnącej popularności wyszukiwania głosowego wiąże się wiele niespójności i myślenia życzeniowego. W istocie jednak, wielce prawdopodobne jest to, że struktura zapytań faktycznie ulegnie zmianie. Potwierdza to trend, który wytycza budowa odpowiedniego zaplecza technologicznego ze strony Google i kluczowych graczy. W niniejszym artykule postaram się przybliżyć zarówno historię tego trendu, jak i możliwą przyszłość wyszukiwania głosowego w kontekście budowania widoczności w sieci oraz skuteczności kampanii SEO.

Historia wyszukiwań głosowych, czyli pora na garść ciekawostek

W 2007 roku Google uruchomił usługę o nazwie GOOG-411 (dokładniej Google Voice Local Search), która jako usługą telefoniczna polegała na możliwości zadania pytania w formie głosowej do katalogu biznesowego (1). Nazwa pochodzi od bezpłatnej „infolinii” pod numerem 411 funkcjonującej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Do dziś „411” jest stosowane jako slangowe słowo oznaczające „informację” lub „plotkę” (2). Co ciekawe, Google wykorzystało usługę GVLS do zbudowania dużej bazy fonemów (dźwięków odróżniających słowa w danych językach), która później rozbudowywana posłużyła do stworzenia możliwości indeksacji mowy w dzisiejszej wyszukiwarce.

Usługa GVLS (GOOG-411) została wycofana 12 listopada 2010 roku. Prawdopodobnym powodem tej decyzji była niewystarczająca infrastruktura technologiczna oraz brak powszechności w tego typu działaniu w codziennym życiu. Obecnie jednak większość oprogramowanie smartfonów bardzo sprawnie rozpoznaje mowę, a użytkownicy coraz bardziej przyzwyczajają się do korzystania z tej funkcji. To sprawia, że jest to sprzyjający czas na rozwijanie zaplecza z przeszłości.

Praktyczne zastosowanie wyszukiwań głosowych

Dziś użytkownicy mogą korzystać z dość ograniczonej funkcjonalności wyszukiwań głosowych. Rozpoznawanie mowy przez smartfon to jedno (transponowanie mowy na tekst), ale właściwa usługa Google Voice Search to nieco inny sposób zarządzania aplikacją Google. Na dzień dzisiejszy możemy np. dodać spotkanie do kalendarza, sprawdzić grafik na dany dzień, wyznaczyć trasę nawigacji, ustawić alarm, czy uzyskać podstawowe odpowiedzi na równie podstawowe pytania (np. pytając „Ok, Google, kiedy urodził się Krzysztof Krawczyk”, lub „jaka jest długość samolotu Boeing 737”).

Co ciekawe Google poprawnie odpowie na pytanie „Ok, Google, gdzie mogę dziś kupić żarówkę 12 watt”, pokazując najbliższe sklepy budowlane, jednak zapominając o niedzielach niehandlowych… Natomiast na hasło „Ok, Google, pokaż mi najbliższe biura rachunkowe”, bez problemu otrzymamy mapę z zaznaczonymi punktami, gdzie warto udać się przed końcem kwietnia. Należy zwrócić uwagę na fakt, że to nowa technologia, borykająca się z barierami językowymi. W pierwszej kolejności bowiem rozwijane są pożądane funkcjonalności w krajach anglojęzycznych. Zapewne to właśnie tam będziemy mogli obserwować nowe zastosowania polecenia „Ok, Google”.

Wyszukiwanie głosowe ze smartfona

Przyszłość wyszukiwań głosowych

To co polski rynek e-commerce interesuje najbardziej, to zastosowanie GVS do odpowiedzi na zapytania stricte sprzedażowe. Jeśli zatem już dzisiejsza funkcjonalność potrafi pokazać najbliższe punkty z wybraną usługą lub wskazać miejsca, gdzie możemy kupić żarówkę, bezsprzecznie jest to narzędzie do generowania dodatkowych wizyt na stronie lub w sklepie internetowym.

Przy założeniu, że usługa będzie rozwijana, a co za tym idzie lista zadawanych pytań będzie znajdowała coraz trafniejsze odpowiedzi, to odpowiedzi te muszą znajdować się w zasobach standardowych wyników wyszukiwania. Warto zatem już teraz walczyć o to, aby znaleźć się wśród odpowiedzi przygotowanych przez GVS.

Rola w procesie SEO

Aby Google pokazał nasz sklep, który może zaopatrzyć potrzebującego w żarówkę, musimy mieć odpowiednio przygotowaną stronę pod kątem oferty z żarówkami, umieszczoną wizytówkę lokalną, a także – w przypadku bardziej precyzyjnego zapytania (np. o żarówkę LED 12W, która świeci jak 50W) – odpowiednio zoptymalizowaną pod kątem SEO podstronę z żarówkami LED, gdzie znajdą się wszystkie informacje, o które zapyta lub może zapytać użytkownik. Warto tu zaznaczyć, że wyszukiwania głosowe są dużo bardziej rozwinięte i szczegółowe, niż te wpisywane ręcznie.

Niezwykle istotna jest zatem właściwa optymalizacja pod kątem widoczności w tym nowym/starym kanale. Oczywiście, jak w każdej strategii należy ująć właściwe lejki sprzedażowe. Informacje na stronie powinny zostać przygotowane zarówno pod kątem niezaangażowanego użytkownika, który rozważa dopiero zakup żarówki, jak i tego, który jest już zdecydowany i chce dokonać transakcji. W zależności od branży będą to różne czynniki – od właściwie skonstruowanego opisu, tekstów alternatywnych przy zdjęciach, opisach kategorii, jak i metadanych. Jak zawsze jednak w SEO nie ma dobrych odpowiedzi i wszystko opiera się na odpowiedzi „to zależy”.

Przyszłość, która czai się tuż za rogiem

Monitorując trendy w e-commerce należy przede wszystkim obserwować graczy, którzy rozdają karty, więc w tym przypadku trzeba skupić swoją uwagę na poczynaniach Google. Nie ma wątpliwości, że największa wyszukiwarka treści na świecie, potężny koncern, widzi ogromny potencjał w wyszukiwaniach głosowych i jest gotowy do dużych inwestycji w tym kierunku. Ważne z perspektywy biznesowej są dwa pytania. Chcemy gonić rynek i konkurencję? A może chcemy jako pierwsi reagować na trendy i wykorzystywać pozycję pioniera? W końcu zajmowanie fotela lidera ma w SEO duże znaczenie, w postaci premii za bycie pierwszym reagującym.

Jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że Voice Search to przyszłość i kierunek w którym zmierzamy. Nie odważę się jednak zadeklarować procentowego udziału wyszukiwań głosowych w wszystkich zapytaniach, w konkretnym horyzoncie czasowym (rozsądek w prognozach to podstawa). Nie mam natomiast wątpliwości, że sposób działania e-sklepów będzie się zmieniał diametralnie, a Voice Search jest kierunkiem w którym powinniśmy zmierzać. Niezwykle istotne jest przygotowanie właściwej strategii.

W wyborze podwykonawcy SEO najistotniejszesą odpowiedzi na dwa pytania. „Czy mój partner od SEO stale szuka odpowiedzi na pytania użytkowników”? „Czy ktoś tam po drugiej stronie zastanawia się nad dobraniem właściwej strategii, czy tylko wprowadza złote zasady”? Te ostatnie niestety nie istnieją, a gdyby istniały, można by było tworzyć roboty do optymalizacji stron, które – na szczęście dla całej branży – nie istnieją.

Dodaj komentarz