Nazwa fanpage’a – co warto zrobić, a czego lepiej unikać?

Odpowiednia nazwa fanpage’a to klucz do jego sukcesu. To właśnie nazwa jest pierwszym, na co odbiorca zwróci uwagę, zanim zapozna się z proponowaną przez nas treścią. Nieważne, co udostępniamy, jakim stylem operujemy i jak bardzo umiemy w social media: możemy być pewni, że jeśli ukryjemy to pod słabą nazwą, nie uzyskamy satysfakcjonujących zasięgów.

Czy przyciągnie Was hasło „Duża księgarnia w centrum Łodzi”? Albo „Sklep z zeszytami, książkami i długopisami”? Raczej nie. Czy zwracacie uwagę na nazwy, które do Was krzyczą? Też niekoniecznie. Czy widząc kolejny fanpage promowany hasłem „Śmieszne obrazki”, uznacie, że jego zawartość naprawdę Was rozbawi? Mało prawdopodobne. Jak zatem nazwać stronę, aby zachęcić użytkowników Facebooka do sprawdzenia jej zawartości? Nie jest to takie trudne, jak mogłoby się wydawać – wystarczy pamiętać o kilku podstawowych kwestiach.

Co cechuje dobrą nazwę fanpage’a?

Nie ma uniwersalnej rady, która odnosiłaby się do wszystkich stron na Facebooku. Trudne byłoby bowiem stworzenie takich zasad, które w taki sam sposób pomogłyby trenerom rozwoju osobistego, co firmom produkującym meble lub sprzedającym szampony dla mężczyzn po pięćdziesiątce. Jest jednak kilka wskazówek, które ułatwią Wam podjęcie decyzji i wskażą obszar, po którym bezpiecznie jest się poruszać. Nazwa facebookowego fanpage’a powinna być:

  • prosta i łatwa do zapamiętania (w końcu chodzi o to, aby utrwaliła się w pamięci);
  • wyróżniająca się (bo pokazuje, że nasz produkt jest tylko nasz);
  • precyzyjna (powinna kojarzyć się z proponowaną przez nas treścią);
  • pozytywnie nacechowana (chętniej klikniemy to, co dobrze nam się kojarzy).

Bazując na tych czterech cechach, łatwiej będzie stworzyć nazwę fanpage’a, która nie odstraszy potencjalnych odbiorców jeszcze zanim zdążą sprawdzić ofertę.

Jak stworzyć dobrą nazwę?

Nie każdy jest mistrzem słowotwórstwa, więc proces tworzenia nazwy może okazać się bardzo czasochłonny. Mimo to, stosując poniższe wskazówki, na pewno zaoszczędzimy trochę czasu. Jakie patenty warto zastosować?

– twórzmy skróty lub akronimy (to zawsze ładnie wygląda, wpada w oko i zapada w pamięć);
– zastosujmy grę słów (łączmy słowa, zmieniajmy kolejność sylab, podmieniajmy litery tak, aby stworzony wyraz miał więcej niż jedno znaczenie – oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku);
– wymyślajmy nowe słowa (neologizmy mogą okazać się całkiem sprytnym i błyskotliwym rozwiązaniem, jeśli za bardzo się nie rozpędzimy);
– używajmy pełnych zdań (ale tylko wtedy, gdy będą chwytliwe. Na przykład: „Chodź na miasto!” to dobra nazwa dla fanpage’a, który informuje o lokalnych wydarzeniach kulturalnych, ale „Koncerty, na które warto iść w Poznaniu” są nieco pospolite, prawda?).

Czego zabrania Facebook?

Pomimo wielu możliwości, dla których ograniczeniem może być głównie nasza wyobraźnia, Facebook dba o to, aby również w katalogu nazw fanpage’y zachować należyty porządek. Warto więc prześledzić, na co nie można sobie pozwolić, wymyślając nazwę zakładanej strony:

  • nazwa nie może zawierać terminów obelżywych, haseł nawołujących do przemocy i agresji oraz twierdzeń naruszających czyjeś prawa;
  • wielkich liter należy używać zgodnie z zasadami gramatyki;
  • nie można używać symboli (nic dziwnego, słowo z@πi$@n3 w ten sposób wygląda źle);
  • należy wystrzegać się sloganów reklamowych i przesadnie długich opisów;
  • zakazane jest stosowanie ogólnych sformułowań (np. „szafy”, „jabłko”, „spodnie”;
  • zabronione jest wprowadzanie w błąd;
  • zakazane jest również stosowanie ogólnych nazw geograficznych;
  • niedozwolone jest używanie słowa „Facebook” i jego odmian

Powyższych porad jest naprawdę sporo, ale warto pamiętać o jeszcze jednej, chyba najważniejszej kwestii: tworząc nazwę, starajmy się myśleć tak, jak może myśleć trafiający na nią internauta. Uwzględnijmy więc nie tylko specyfikę branży lub marki, ale też target, do którego kierować będziemy treści.

Izabela Smoter
Wróć do listy