Recepta na popularny post: 5 porad, dzięki którym zostaniesz królem (lub królową) Facebooka

Istnieją dosłownie dziesiątki tysięcy czynników, które wpływają na widoczność postów publikowanych na fanpage’ach Nikt nie zna ich wszystkich. Co to znaczy? To znaczy, że nawet Mark Zuckerberg we własnej osobie nie potrafiłby powiedzieć, co dokładnie sprawia, że jeden post zobaczyło dziesięć tysięcy osób, a drugi – ledwie dziesięć.

Mówimy tutaj, oczywiście, o zasięgu organicznym, czyli takim, jaki można uzyskać, nie płacąc za promocję wpisów. Czy należy uznać, że jest on jedną wielką ruletką? Owszem, do pewnego stopnia trzeba się z tym pogodzić (ta świadomość może osłodzić gorycz, którą odczuwa się, gdy Najgenialniejszy Post w Historii zrobi tylko minimalne zasięgi i zdobędzie zaledwie parę polubień), ale można też być sprytniejszym od systemu i tworzyć posty w taki sposób, aby zwiększyć ich szanse na uzyskanie dużej popularności.

 

Jak to zrobić? Oto pięć spośród naszych najlepszych rad:

 

1. Powtarzaj, powtarzaj, powtarzaj

Typowym błędem początkujących osób zajmujących się mediami społecznościowymi jest zakładanie, że wszystko można opublikować dokładnie jeden raz. Błąd nie tylko typowy, ale i szkodliwy, bo w ten sposób mnóstwo świetnego contentu ginie gdzieś głęboko w historii fapage’a, gdzie prawie na pewno nikt już nigdy go nie odnajdzie. A przecież mógłby pracować dla nas w jedynym miejscu, w którym ma realną szansę zostać zauważony, czyli u szczytu strony. Wniosek? Jeżeli masz popularny post sprzed kilku tygodni lub miesięcy i jego formuła na to pozwala – opublikuj go raz jeszcze. Istnieje szansa, że znów będzie popularny! Nigdy nie zakładaj, że wszyscy Twoi fani zobaczyli jakiś wpis za pierwszym razem, bo w rzeczywistości jest zwykle zupełnie inaczej (a do tego algorytmy FB działają tak, że jest to praktycznie niemożliwe).

 

2. Udostępniaj, udostępniaj, udostępniaj

To udostępnienia, a nie lajk czy inna reakcja, są na Facebooku najcenniejszą walutą. Jak znaleźć posty, które są chętnie udostępniane? Najprostszy sposób to… udostępnienie z innego fanpage’a wpisu, który jest chętnie udostępniany. Na Facebooku jest mnóstwo fanpage’y, które istnieją właściwie jedynie w tym celu, jak na przykład Bored Panda czy 9GAG.

 

3. Publikuj treści, które są na czasie

Uwaga: to porada dla nieco bardziej obytych bywalców i bywalczyń Internetu, ponieważ naprawdę nie ma nic smutniejszego niż „wiralny” post opublikowany, gdy od tygodnia cały Facebook żyje już czymś innym. Przykład? Popularne parę lat temu Ice Bucket Challenge, czyli akcja charytatywna, której ważnym elementem było wrzucanie do mediów społecznościowych filmów z wykonania zadania polegającego na oblaniu się wodą z lodem. Filmy nawiązujące do tej akcji były szalenie popularne, gdy popularna była sama akcja – a później skończyły się równie gwałtownie, jak się pojawiły, dokładnie tak samo zresztą, jak zainteresowanie nimi.

 

4. Podaj stare treści w nowej formie

W pierwszym punkcie pisaliśmy o tym, że warto ponownie udostępniać stare posty, które swego czasu osiągnęły dobre wyniki. Dodajmy, że nie trzeba tego robić w formie dokładnie takiej samej jak oryginalna: możesz starą treść obudować nową formą, aby zwiększyć jej atrakcyjność. Możesz, na przykład, udostępnić kilka „starych” zdjęć jako pokaz slajdów czy opublikować inspirujący cytat w formie memu. Istnieje mnóstwo darmowych narzędzi (np. Canva), które pozwalają dokonać takiej przeróbki nawet osobom, które nie mają pojęcia o obrabianiu grafiki.

 

5. Rób to, co konkurencja (mniej więcej)

I znów: nie, nie namawiamy do plagiatowania cudzej strategii marketingowej. Chcemy tylko powiedzieć, że przecież Twoja konkurencja próbuje przyciągnąć dokładnie tę samą grupę odbiorców, która interesuje Ciebie, warto więc przyjrzeć się sposobom, z których korzystają, by to zrobić – zwłaszcza jeśli te sposoby wyglądają na skuteczne. Oczywiście nie powinieneś udostępniać treści konkurencji (to byłoby… dziwne?), ale możesz podpatrzeć, jakie rodzaje wpisów wywołują największy odzew, i spróbować tworzyć podobne.

 

Zasięg organiczny nie musi być beznadziejny

Na koniec powtórzmy raz jeszcze: zasięg organiczny jest okropny, bo Facebook skonstruowany jest tak, by zachęcać firmy do wykupowania płatnych reklam i zasięgu. Jeśli jednak włożysz w to nieco zaangażowania, masz szansę pokonać system i zapewnić swoim firmowym postom całkiem dobrą widoczność. Powodzenia!


 

Izabela Smoter
Wróć do listy