Twitter stroszy pióra i wprowadza nowy limit znaków

Potrzebujesz ok. 1 min. aby przeczytać ten wpis

3 listopada 2017

Niekwestionowanym liderem w tym są pod tym względem serwisy należące do Marka Zuckerberga, choć inne portale nie składają broni i również stawiają na zmiany. Doskonałym przykładem jest Twitter, który kilka tygodni temu zdecydował się na radykalny krok. Otóż rozpoczęły się testy, które mają odpowiedzieć, w jakim  stopniu zwiększenie limitu tweetów do 280 znaków wpłynie na publikowany content oraz komfort korzystania z serwisu.

Chociaż wiele lat temu, gdy Twitter dopiero wchodził na rynek social media, serwis ten był powiewem świeżości i pozytywnie wyróżniał się na tle innych serwisów społecznościowych, jego obecna forma może budzić sprzeczne uczucia. Limit 140 znaków został zainspirowany SMS-ami – krótkimi wiadomościami tekstowymi popularnymi w 2006 roku, czyli w okresie powstawania Twittera. Jednak z biegiem lat i wraz z pojawieniem się takich aplikacji jak Facebook Messenger czy WhatsApp SMS-y stopniowo traciły swoich zwolenników na rzecz nowych komunikatorów.

Dla wielu użytkowników limit znaków sprawia, że Twitter jest nieco bardziej „elitarnym” serwisem. Właśnie dlatego, że całą myśl czy informację musimy zawrzeć w krótkiej wypowiedzi. Jednak pojawiające się nowości i trendy wyraźnie świadczą o tym, że aby platforma mogła być atrakcyjna dla współczesnego użytkownika, musi ewoluować. Właśnie dlatego „Ćwierkacz” testuje nowy limit 280 znaków – w tej chwili tylko wśród wybranych użytkowników. Dopiero po sprawdzeniu nowej opcji w tym wąskim gronie władze Twittera podejmą decyzję, czy zmiana zostanie wprowadzona w ramach całego serwisu.