Zespół staromiejski Torunia jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a miasto przyciąga turystów przez cały rok. Dla hoteli, restauracji, sklepów z pamiątkami i firm, które organizują czas wolny, oznacza to dwa rynki naraz: mieszkańców i gości, którzy szukają z telefonu, często już na miejscu.
Gość pyta inaczej niż mieszkaniec. Wpisuje „gdzie zjeść na starówce”, „nocleg toruń centrum” albo pyta asystenta AI o miejsca warte zobaczenia. Takie zapytania rosną przed długimi weekendami i wakacjami, a spadają zimą.
Dlatego w tych branżach plan treści układamy z wyprzedzeniem. Strony sezonowe i wpisy w profilu publikujemy kilka tygodni przed szczytem, a zdjęcia, menu i godziny otwarcia aktualizujemy, zanim turyści zaczną szukać.
Mieszkańców przy tym nie pomijamy. W tygodniu te same firmy obsługują klientów z Torunia, którzy szukają inaczej: z nazwą dzielnicy, z pytaniem o dostawę albo o rezerwację na konkretny dzień. Dlatego strona ma dwie ścieżki, jedną dla gości z zewnątrz i drugą dla stałych klientów z miasta.