Dzisiaj będzie między innymi o tym, że sztuczna inteligencja nie lubi dobrze wypozycjonowanych stron, a tryb incognito nie jest tak naprawdę incognito. Powiemy też o dużej zmianie, która już niebawem czeka nasze klawiatury. Ale najpierw zajmijmy się tym, kto ostatnio spowolnił YouTube.

Dlaczego YouTube zamula?
Youtube rzeczywiście zaczął ostatnio zamulać użytkownikom Adblocka i Adblocka Plus. Zacinał tak, że nie dało się go oglądać. Internet od razu wytypował głównego podejrzanego: Google. Zła korporacja, która od jakiegoś czasu ostro walczy z programami do blokowania reklam. Motyw się zgadza, ale tym razem internetowi detektywi się mylili.
Prawdziwym winowajcą okazał się sam Adblock. Dokładniej mówiąc aktualizacja, która powodowała spadek jego wydajności. Zwrot akcji jak w dobrym kryminale. Problem został już naprawiony.
Źródło:
https://9to5google.com/2024/01/13/youtube-new-wave-slow-downs-ad-blocker/
Zmiana w trybie incognito
Google zaktualizowało tekst ostrzeżenia, jaki pojawia się po rozpoczęciu korzystania z trybu incognito. Dlaczego? Z tego samego powodu, dla którego ostrzeżenia zamieszczają wszystkie amerykańskie korporacje: bo zostali pozwani. Zmiana jest efektem ugody w sprawie o nielegalne śledzenie aktywności użytkowników nawet po aktywowaniu przez nich trybu incognito. Nowa wersja bardziej podkreśla fakt, że dane są zbierane tak samo, jak przy normalnym przeglądaniu, a Google zawsze widzi, co oglądamy.
Źródło:
https://9to5google.com/2024/01/16/google-chrome-incognito-mode-disclaimer-update/
Chrome ogranicza ciasteczka
Google rozpoczęło blokowanie third-party cookies w przeglądarce Chrome. Póki co funkcją Tracking Protection objęto 1% użytkowników, czyli około 30 milionów osób. Sto procent ma pyknąć do końca 3 kwartału tego roku.
Niektóre serwisy i usługi mogą odroczyć blokadę śledzenia do 27 grudnia 2024, ale wydłużenie terminu nie jest łatwe. Trzeba między innymi udowodnić, że nasze ciasteczka mają krytyczne znaczenie dla użytkowników. Google odrzuca też wszelkie usługi związane z reklamowaniem. Szczegóły znajdziecie na oficjalnej stronie pomocy.
SGE cytuje wyniki spoza TOP10
Platforma Authoritas postanowiła przebadać sposób działania Search Generative Experience. Wnioski zaskakują, zwłaszcza jeden. Okazuje się, że zastosowana tam sztuczna inteligencja przy generowaniu odpowiedzi unika cytowania stron, które wyświetlają się na pierwszych pozycjach w wyszukiwarce. Aż 93% linków źródłowych pochodzi spoza TOP10 wyników wyszukiwania na tej samej frazie. Czyli im lepiej wypozycjonowana strona, tym mniejsza szansa, że zainteresuje AI.
SGE nie jest jeszcze dostępne w Polsce, ale radzimy już zawczasu przygotować się na spore trzęsienie ziemi.
Nowy klawisz na klawiaturze
Na klawiaturach po raz pierwszy od 30 lat pojawi się nowy klawisz.
Microsoft oficjalnie zaprezentował światu przycisk, który ma odpowiadać w ich sprzętach za obsługę asystenta AI. Z pomocy Copilota, bo tak nazwali swojego asystenta, możemy korzystać w pakiecie Office i przeglądarce Edge, od niedawna jest też dostępny bezpośrednio w systemie Windows 10 i 11, choć jeszcze nie we wszystkich regionach. Ale to tylko kwestia czasu. Wprowadzenie nowego przycisku wskazuje na to, że rola sztucznej inteligencji w produktach Microsoftu będzie już tylko rosła.

Oddzwonimy na wskazany numer telefonu, aby umówić się na dogodny dla Ciebie termin niezobowiązującej konsultacji z naszym specjalistą.
Do usłyszenia!


