Poproś o kontaktKontakt

Academy · Google Search

Kod błędu 500 Internal Server Error: co oznacza i jak go naprawić?

Volodymyr SyvakSenior SEO Specialist · Zaktualizowano · 8 min czytania
Volodymyr Syvak
  1. Insights
  2. Academy
  3. Google Search
  4. Kod błędu 500 Internal Server Error: co oznacza…

Rozdział Google Search · wpis 65 z 142 · nr 103 w programie Academy

Kod błędu 500 (Internal Server Error) oznacza, że serwer trafił na problem, którego nie umiał obsłużyć. Dlatego nie wysłał strony. Winny jest serwer albo kod strony, nie przeglądarka ani łącze odwiedzającego. Poniżej znajdziesz najczęstsze przyczyny, naprawę krok po kroku oraz to, co błąd 500 oznacza dla widoczności w Google.

Najważniejsze w skrócie

  • Kod błędu 500 Internal Server Error to ogólny błąd serwera: przyczyna leży w kodzie strony, wtyczce albo konfiguracji serwera, nie po stronie odwiedzającego.
  • Błąd 500 najczęściej pojawia się po zmianie, więc naprawę zaczyna się od logu błędów i cofnięcia ostatniej aktualizacji.
  • Błędy 5xx spowalniają indeksowanie przez Google, a adresy, które zwracają je długo, w końcu wypadają z indeksu.
  • Błąd 5xx przy pliku robots.txt zatrzymuje indeksowanie całej witryny przez Google na pierwsze 12 godzin.
  • Na zaplanowane prace na stronie Google zaleca kod 503 z nagłówkiem Retry-After, a nie błąd 500 ani stronę z kodem 200.

Co oznacza błąd 500 Internal Server Error?

Kod 500 to ogólna odpowiedź serwera: „coś poszło nie tak po mojej stronie”. Według MDN, opartego na specyfikacji HTTP (RFC 9110), to odpowiedź zbiorcza, której serwer używa, gdy nie potrafi dobrać trafniejszego kodu z grupy 5xx. Sam kod nie mówi więc, co się zepsuło. Mówi tylko, gdzie szukać: na serwerze.

Ten sam błąd może wyglądać różnie, bo komunikat zależy od serwera, systemu CMS i hostingu. Najczęściej zobaczysz:

  • 500 Internal Server Error albo HTTP Error 500;
  • Wewnętrzny błąd serwera;
  • The server encountered an internal error;
  • pustą białą stronę albo komunikat „Na stronie wystąpił błąd krytyczny” w WordPressie;
  • własną stronę błędu przygotowaną przez właściciela serwisu.

Kod 500 łatwo pomylić z innymi błędami serwera. Tabela pokazuje różnice według opisów kodów HTTP w MDN:

KodCo mówi serwerGdzie zwykle leży przyczyna
500 Internal Server Errortrafiłem na sytuację, której nie umiem obsłużyćkod strony, wtyczka, konfiguracja serwera
502 Bad Gatewayserwer pośredniczący dostał błędną odpowiedźserwer docelowy za CDN albo serwerem proxy
503 Service Unavailablenie jestem gotowy obsłużyć żądaniaprzeciążenie albo zaplanowane prace
504 Gateway Timeoutserwer pośredniczący nie doczekał się odpowiedzizbyt wolny serwer docelowy

Błędy po stronie odwiedzającego, takie jak brak dostępu, opisujemy w tekstach o błędzie 403 i błędach 404 i 410.

Skąd bierze się błąd 500?

Błąd 500 pojawia się zwykle po zmianie: aktualizacji, instalacji wtyczki, edycji pliku konfiguracyjnego albo przeprowadzce na inny serwer. MDN wymienia wśród przyczyn złą konfigurację serwera, brak pamięci, nieobsłużone wyjątki w kodzie i złe uprawnienia plików. W praktyce najczęściej spotkasz:

  • Błąd w pliku .htaccess. Na serwerach Apache jedna literówka albo nieobsługiwana dyrektywa w tym pliku wyłącza całą stronę. Jak działa ten plik, opisujemy w tekście o pliku .htaccess.
  • Konflikt wtyczki, motywu albo modułu. Nowa wersja wtyczki nie współpracuje z inną wtyczką, motywem albo wersją systemu.
  • Niezgodna wersja PHP. Hosting zmienił wersję PHP, a stary kod jej nie obsługuje, albo odwrotnie.
  • Brak pamięci albo przekroczony czas wykonania. Skrypt potrzebuje więcej zasobów, niż pozwala pakiet hostingu. Częste na hostingu współdzielonym przy dużym ruchu albo ciężkich operacjach, np. imporcie produktów.
  • Złe uprawnienia plików i katalogów. Zdarza się po migracji albo ręcznej zmianie uprawnień przez FTP.
  • Błąd w kodzie strony. Nieobsłużony wyjątek po wdrożeniu nowej funkcji albo zmianie w szablonie.

Co zrobić, gdy widzisz błąd 500 na cudzej stronie?

Jako odwiedzający niewiele naprawisz, bo problem leży na serwerze. MDN wprost wskazuje, że wymaga to działania właściciela albo administratora. Możesz za to sprawdzić kilka rzeczy:

  1. Odczekaj chwilę i odśwież stronę. Błąd bywa chwilowy, np. przy krótkim przeciążeniu serwera.
  2. Otwórz inną podstronę albo stronę główną. Jeśli działają, problem dotyczy jednego adresu.
  3. Jeśli błąd się utrzymuje, daj znać właścicielowi strony, np. przez formularz, e-mail albo profil firmy w mediach społecznościowych. Podaj adres i godzinę.

Restart komputera, routera albo zmiana przeglądarki nie pomogą, bo przyczyna nie leży po Twojej stronie.

Jak naprawić błąd 500 na swojej stronie?

Naprawę zacznij od logów błędów, a nie od zgadywania. Log zwykle wskazuje plik, linię i rodzaj problemu. Potem idź od najprostszych przyczyn do najtrudniejszych.

  1. Sprawdź log błędów serwera. Hostingi udostępniają go w panelu klienta. Szukaj wpisów z godziny, o której pojawił się błąd.
  2. Cofnij ostatnią zmianę. Jeśli błąd pojawił się po aktualizacji albo wdrożeniu, przywróć poprzednią wersję plików albo kopię zapasową.
  3. Sprawdź plik .htaccess. Zmień jego nazwę, np. na .htaccess_old. Potem odśwież stronę. Jeśli działa, błąd jest w tym pliku. W WordPressie poprawny plik odtworzysz, zapisując ponownie ustawienia bezpośrednich odnośników.
  4. Wyłącz wtyczki. W WordPressie zmień nazwę katalogu wp-content/plugins przez FTP albo menedżer plików. Gdy strona wróci, włączaj wtyczki po jednej, aż znajdziesz winną.
  5. Sprawdź wersję PHP. Porównaj wersję ustawioną na hostingu z wymaganiami systemu i wtyczek.
  6. Sprawdź limity pamięci i czasu wykonania. Jeśli log mówi o wyczerpanej pamięci, zoptymalizuj skrypt albo zwiększ limit w pakiecie hostingu.
  7. Sprawdź uprawnienia. Typowo katalogi mają 755, a pliki 644. Szczegóły zależą od serwera, więc przy wątpliwościach zapytaj hosting.
  8. Włącz tryb debugowania. W WordPressie stałe WP_DEBUG i WP_DEBUG_LOG zapisują błędy do pliku wp-content/debug.log. Dokumentacja WordPressa nie zaleca debugowania na działającej stronie, więc włączaj je na kopii testowej albo na krótko, z WP_DEBUG_DISPLAY ustawionym na false.
  9. Napisz do pomocy technicznej hostingu. Podaj adres, godzinę i treść błędu z logu. Hosting widzi rzeczy, do których Ty nie masz dostępu, np. limity procesów.

Jeśli błąd wraca regularnie przy większym ruchu, problemem może być sam hosting. Na co zwrócić uwagę przy jego wyborze, opisujemy w tekście o hostingu a SEO.

Co to oznacza dla Twojego biznesu?

Każda minuta błędu 500 to klienci, którzy nie złożą zamówienia ani nie wyślą zapytania, a część z nich wybierze konkurencję. W sklepie internetowym awaria w szczycie sprzedaży kosztuje więcej niż naprawa. Dlatego warto mieć ustalone, kto ma dostęp do logów i hostingu, zanim błąd się pojawi.

Jak błąd 500 wpływa na pozycje w Google?

Krótki błąd 500 nie usunie strony z Google, ale błąd, który trwa, w końcu to zrobi. Google opisuje to w dokumentacji o kodach HTTP:

  • Błędy 5xx sprawiają, że roboty Google tymczasowo zwalniają indeksowanie. Im więcej adresów zwraca błąd, tym większe spowolnienie.
  • Treść, którą serwer odsyła razem z kodem 5xx, Google pomija.
  • Adresy, które już są w indeksie, zostają w nim przez jakiś czas, ale jeśli błąd się utrzymuje, w końcu wypadają.
  • Gdy serwer znów odpowiada poprawnie (kod 2xx), Google stopniowo przywraca tempo indeksowania.

Szczególnie groźny jest błąd 5xx przy pliku robots.txt. Przez pierwsze 12 godzin Google w ogóle przestaje indeksować witrynę i tylko ponawia próby pobrania pliku. Potem przez 30 dni korzysta z ostatniej dobrej wersji.

Google nie podaje stałego terminu, po którym strona z błędem 500 wypada z indeksu. Popularna rada o „24 godzinach na naprawę” nie ma potwierdzenia w dokumentacji. Spowolnione indeksowanie oznacza też, że nowe i zmienione podstrony dłużej czekają na odwiedziny robota.

Bezpieczniej założyć, że każda godzina błędu kosztuje klientów, a każdy dzień może kosztować miejsce w wynikach.

Błąd 500 dotyka także AI Search. Żeby strona mogła być źródłem w AI Overviews albo w AI Mode, musi być zaindeksowana i móc pojawić się w wyszukiwarce z opisem. Podstrona, która wypadła z indeksu przez błędy serwera, traci więc obie drogi do klienta. Jak te kanały łączą się w jedną widoczność, opisujemy na stronie Google Search w modelu Search Ecosystem™.

Jak sprawdzić błędy 5xx w Google Search Console?

Błędy serwera, które napotkał Googlebot, znajdziesz w dwóch raportach Search Console. Pierwszy pokazuje, które adresy nie weszły do indeksu, drugi pokazuje, kiedy i jak często serwer zawodził.

RaportCo pokazujeJak go użyć
Indeksowanie stronadresy niezaindeksowane z powodu „Błąd serwera (5xx)”po naprawie kliknij Zweryfikuj poprawkę
Statystyki indeksowania (Ustawienia)stan hosta i odpowiedzi „Błąd serwera (5XX)” w czasiesprawdź, czy problem jest stały, czy chwilowy
Sprawdzanie adresu URLstan jednej podstronytest na żywo po naprawie

Weryfikacja poprawki w raporcie Indeksowanie stron trwa zwykle około dwóch tygodni i zatrzymuje się, gdy Google znajdzie choć jeden adres z tym samym błędem. Pamiętaj też, że błędy serwera bywają chwilowe: test na żywo może przejść, choć Googlebot wcześniej trafił na awarię. Raport Statystyki indeksowania jest dostępny tylko dla usługi na poziomie domeny albo głównego adresu. Szerzej o narzędziu piszemy w tekście o indeksowaniu stron w Google.

Krystian Wójcicki

Zdaniem eksperta ICEA

„Po każdej większej aktualizacji sklepu sprawdzamy w Statystykach indeksowania odpowiedzi „Błąd serwera (5XX)”, bo błędy na stronach filtrów i wyszukiwarki wewnętrznej rzadko wychodzą w ręcznych testach, a Googlebot trafia na nie szybko. Odradzamy też własne strony awarii, które zwracają kod 200: wyglądają porządnie dla klienta, ale dla Google to zwykła strona z błędną treścią, a nie sygnał chwilowej awarii.”

Krystian WójcickiSenior SEO Specialist, ICEA.

Jak wyłączyć stronę na czas prac bez szkody dla SEO?

Na zaplanowane prace użyj kodu 503 z nagłówkiem Retry-After, a nie błędu 500 ani zwykłej strony z kodem 200. Kod 503 mówi robotom, że przerwa jest chwilowa.

  • Google zaleca kod 503 przy wyłączeniu strony na 1–2 dni, a całkowite wyłączenie najwyżej na kilka dni. Przy dłuższej przerwie lepiej zostawić działającą stronę z informacją.
  • W nagłówku Retry-After podaj przewidywaną datę albo czas powrotu.
  • Nie zwracaj kodu 503 dla pliku robots.txt, bo według Google blokuje to całe indeksowanie.
  • Dopóki strona zwraca 503, Google nie odświeży jej tytułu, opisu ani danych strukturalnych.

Uważaj też na odwrotny błąd: stronę awarii, która wygląda jak błąd, ale zwraca kod 200. Google może ją wtedy uznać za tzw. miękki błąd 404 zamiast za chwilową awarię. Kod HTTP podstrony sprawdzisz w narzędziach deweloperskich przeglądarki, w zakładce Sieć.

Co zrobić teraz?

Błąd 500 to sygnał, że serwer albo kod strony wymaga uwagi, a im dłużej trwa, tym więcej kosztuje. Jeśli widzisz go teraz, zacznij od logu błędów i cofnięcia ostatniej zmiany. Jeśli nie widzisz, sprawdź, czy Google go nie widzi.

  1. Otwórz w Search Console raport Indeksowanie stron i poszukaj powodu „Błąd serwera (5xx)”.
  2. W Statystykach indeksowania sprawdź stan hosta i odpowiedzi z błędem serwera.
  3. Ustal z hostingiem, gdzie znajdziesz log błędów, zanim będzie potrzebny.
  4. Przed każdą aktualizacją systemu albo wtyczek zrób kopię zapasową i sprawdź stronę zaraz po zmianie.
  5. Na zaplanowane prace przygotuj stronę z kodem 503 i nagłówkiem Retry-After.

Jeśli błędy wracają mimo napraw, przyczyną bywa hosting za słaby dla ruchu albo kod, który wymaga optymalizacji. Wtedy opłaca się przegląd techniczny całej strony, a nie gaszenie kolejnych awarii.

Najczęstsze pytania.

Czy błąd 500 może dotyczyć tylko jednej podstrony?

Tak. Jeśli zawodzi skrypt użyty tylko w jednym szablonie, np. na karcie produktu albo w wyszukiwarce wewnętrznej, reszta strony działa normalnie. Google spowalnia indeksowanie tym mocniej, im więcej adresów zwraca błąd.

Czy stronę błędu 500 można zaprojektować po swojemu?

Tak, pod warunkiem że serwer nadal zwraca kod 500. Dobra strona błędu przeprasza, podaje kontakt i może zawierać identyfikator żądania, który pomaga administratorowi znaleźć wpis w logach.

Czy błąd 500 jest wirusem albo atakiem na stronę?

Zwykle nie, najczęściej to skutek zmiany albo przeciążenia. Atak lub złośliwy kod też może go wywołać, więc jeśli błąd pojawił się bez żadnych zmian po Twojej stronie, sprawdź w logach, co działo się tuż przed nim.

Volodymyr Syvak
Volodymyr SyvakSenior SEO Specialist

Pisze w Insights o temacie Google Search.

Google Search

Sprawdźmy, co blokuje Twoją stronę.

Audyt pokazuje, które poprawki dadzą ruch najszybciej, a które mogą poczekać.

Zamów bezpłatny audyt pozycjonowania

Dołącz do newslettera

Solidna dawka wiedzy co dwa tygodnie na Twoim mailu.

* Zapisując się, akceptujesz politykę  prywatności.