Poproś o kontaktKontakt

Academy · Google Search

Czym jest PageRank strony i czy można go dziś sprawdzić?

Anna Jelonek-WrzesińskaHead of SEO International · Zaktualizowano · 7 min czytania
Anna Jelonek-Wrzesińska
  1. Insights
  2. Academy
  3. Google Search
  4. Czym jest PageRank strony i czy można go dziś…

Rozdział Google Search · wpis 26 z 142 · nr 043 w programie Academy

PageRank to opracowany przez założycieli Google algorytm, który ocenia znaczenie strony na podstawie linków do niej. Google nadal go używa, ale od 2016 roku nie pokazuje jego wartości publicznie. Poniżej wyjaśniamy, jak działa, czym zastąpić dawny pasek PageRank i co naprawdę warto sprawdzić w linkach do swojej strony.

Najważniejsze w skrócie

  • PageRank to algorytm z 1998 roku, który ocenia znaczenie strony po linkach do niej. Google pisze, że nadal jest częścią jego głównych systemów rankingowych.
  • Publicznej wartości PageRank nie sprawdzisz od 2016 roku. Narzędzia „do sprawdzania PageRank” pokazują własne szacunki.
  • DR, DA, Trust Flow i Authority Score to wskaźniki firm zewnętrznych. Google ich nie używa, ale przydają się do porównań z konkurencją.
  • Zamiast jednej liczby sprawdź, kto do Ciebie linkuje, czy pasuje tematem i czy linki trafiają do stron, które sprzedają.

Czym jest PageRank?

PageRank to algorytm, który ocenia znaczenie strony internetowej na podstawie linków prowadzących do niej z innych stron. Każdy link działa jak głos, ale głosy nie są równe: link z ważnej strony znaczy więcej niż link ze strony, do której nikt nie linkuje.

Algorytm opisali Sergey Brin i Larry Page w pracy z 1998 roku o prototypie wyszukiwarki Google. Nazwa pochodzi od nazwiska Page’a. Pomysł był przełomowy, bo do oceny strony doszedł sygnał z zewnątrz: to, jak traktują ją inne strony w sieci.

Dla firmy wniosek jest prosty. Treść mówi Google, o czym jest Twoja strona. Linki z innych wiarygodnych stron pomagają ocenić, czy warto pokazać ją wysoko.

Jak działa PageRank?

PageRank szacuje, jak prawdopodobne jest, że ktoś, kto losowo klika w linki, trafi na daną stronę. Brin i Page nazwali taką osobę „losowym internautą”: przechodzi z linku na link, a czasem się nudzi i otwiera zupełnie inną stronę.

W oryginalnym wzorze wartość strony A wynosi:

PR(A) = (1 − d) + d × (PR(T1)/C(T1) + … + PR(Tn)/C(Tn)).

  • T1…Tn to strony, które linkują do strony A.
  • C(T) to liczba linków wychodzących ze strony T. Strona dzieli swoją wartość między wszystkie linki, więc każdy kolejny link dostaje mniejszą część.
  • d to współczynnik tłumienia. Autorzy zwykle ustawiali go na 0,85. Dzięki niemu wartość słabnie z każdym kolejnym przejściem.

Z wzoru wynikają dwie zasady, które obowiązują do dziś. Liczy się nie tylko liczba linków, ale też siła stron, z których pochodzą. Link ze strony, która odsyła do setek adresów, przekazuje mniej niż link ze strony z kilkoma odnośnikami.

Google pisze jednak, że sposób działania PageRank bardzo się od tamtej pory zmienił. Wzór z 1998 roku pokazuje więc zasadę, a nie dzisiejsze obliczenia.

Czy Google nadal używa PageRank?

Tak. W przewodniku po systemach rankingowych Google pisze, że PageRank działał od startu wyszukiwarki, zmienił się od tego czasu i nadal jest częścią głównych systemów rankingowych. Obok niego działają inne systemy analizy linków. Pomagają ustalić, czego dotyczy strona i które strony najlepiej odpowiadają na zapytanie.

PageRank nie działa w próżni. Według tego samego przewodnika systemy, które kiedyś działały osobno, weszły do głównego algorytmu: Panda, oceniająca jakość treści, w 2015 roku, a Penguin, wymierzony w spam linków, w 2016 roku.

Mocne linki nie wyrównają więc słabej treści, a linki kupione tylko dla pozycji Google traktuje jako spam.

W modelu Search Ecosystem™ linki są jednym z fundamentów widoczności w Google Search, obok treści, techniki i doświadczenia użytkownika. Dobre linki z serwisów, które czytają Twoi klienci, przyprowadzają też ludzi, nie tylko roboty.

Dlaczego nie sprawdzisz już PageRank swojej strony?

Bo Google przestał go pokazywać. Przez lata wartość od 0 do 10 była widoczna w pasku narzędzi Google Toolbar i w wielu wtyczkach do przeglądarek. W marcu 2016 roku Google potwierdził, że usuwa PageRank z paska narzędzi, a wewnętrznie nadal z niego korzysta. Publiczny wynik i tak od lat nie był aktualizowany.

Powodem był handel linkami. Gdy jedna liczba wyznaczała „moc” strony, opłacało się kupować linki, budować zaplecza i katalogi tylko po to, by ją podbić. To typowy przejaw Black Hat SEO. Dziś zasady Google dotyczące spamu wprost wymieniają kupowanie i sprzedawanie linków w celu poprawy pozycji, nadmierną wymianę linków oraz automatyczne tworzenie linków, np. przez systemy wymiany linków.

Każde narzędzie, które dziś obiecuje „sprawdzenie PageRank”, pokazuje więc własny szacunek, a nie dane Google.

Czym zastąpić PageRank przy ocenie strony?

Wskaźnikami narzędzi SEO, które liczą siłę linków na własnych danych. Każde narzędzie ma własną bazę linków i własny wzór, więc wyniki dla tej samej strony różnią się między nimi.

WskaźnikNarzędzieCo pokazuje
Domain Rating (DR)Ahrefssiłę profilu linków domeny w skali do 100, na tle innych domen w bazie Ahrefs
Domain Authority (DA)Mozprzewidywaną zdolność domeny do zajmowania pozycji, w skali od 1 do 100
Trust Flow (TF)Majesticjakość linków ocenianą po bliskości do zaufanych stron
Authority ScoreSemrushogólną ocenę domeny, która łączy linki, ruch i sygnały spamu

Google nie korzysta z żadnego z tych wskaźników. Moz mówi wprost, że Google nie używa Domain Authority do ustalania pozycji. Ahrefs nazywa Domain Rating miarą względną, którą warto porównywać z podobnymi serwisami. Więcej o samym DR znajdziesz w poradniku o parametrze Domain Rating.

Te liczby przydają się do porównań: Twoja strona na tle konkurencji z tej samej branży albo kilka serwisów, w których rozważasz publikację. Nie traktuj ich jako celu, bo wskaźnik da się podnieść linkami, które nie przyniosą ani ruchu, ani pozycji.

Tomasz Czechowski

Zdaniem eksperta ICEA

„W audytach linków nie zaczynamy od DR ani DA, tylko od pytania, czy linkująca strona ma własnych czytelników i ruch z Google. Wysoki wskaźnik w serwisie, którego nikt nie odwiedza, często oznacza zaplecze zbudowane pod sprzedaż linków.”

Tomasz CzechowskiHead of SEO, ICEA.

Co sprawdzić w linkach zamiast jednej liczby?

Najwięcej powie Ci to, kto do Ciebie linkuje i do których stron. Zacznij od danych, które masz za darmo.

  1. W Google Search Console otwórz raport Linki. Zobaczysz, które witryny linkują do Ciebie najczęściej, które Twoje strony mają najwięcej linków i jakich tekstów linków używają inni.
  2. Patrz na domeny odsyłające, a nie na same linki. Sto linków z jednego serwisu to zwykle mniej niż linki z dziesięciu różnych, wiarygodnych serwisów.
  3. Sprawdź, czy linkujące strony pasują tematem do Twojej branży i czy same mają ruch z Google.
  4. Zobacz, czy linki prowadzą do stron, które sprzedają, czy tylko do strony głównej.
  5. Wyłap linki z katalogów i farm linków oraz takie, które wyglądają na kupione. Jeśli jest ich dużo, przyjrzyj się im pod kątem nienaturalnych linków przychodzących.

Jak linkowanie wewnętrzne rozdziela wartość linków?

Linkowanie wewnętrzne przenosi wartość, którą strona zdobyła z zewnątrz, na kolejne podstrony. Najwięcej linków z innych serwisów dostaje zwykle strona główna, a z niej wartość płynie dalej przez menu, kategorie i linki w treści.

W praktyce oznacza to trzy zasady:

  • Strony, które sprzedają, linkuj z miejsc, które mają już siłę: ze strony głównej, z popularnych wpisów, z kategorii.
  • Nie zostawiaj stron bez żadnego linku wewnętrznego. Google trudniej je znaleźć, a wartość linków do nich nie dociera.
  • Używaj tekstów linków, które mówią, dokąd prowadzą, zamiast „kliknij tutaj”.

Nie dodawaj atrybutu nofollow do linków wewnętrznych, żeby „oszczędzać” PageRank. Jeśli strona ma być w Google, linkuj ją zwyczajnie. Jeśli nie ma, użyj tagu noindex. Szerzej opisujemy to w poradniku o linkowaniu wewnętrznym.

Jak oznaczać linki płatne i od użytkowników?

Atrybutem rel, który mówi Google, jaki to link. Google opisuje trzy wartości:

rel="sponsored"

linki reklamowe i płatne, np. w artykułach sponsorowanych

rel="ugc"

linki w treściach dodawanych przez użytkowników, np. w komentarzach i na forach

rel="nofollow"

gdy żadna z powyższych wartości nie pasuje, a nie chcesz, by Google wiązał Twoją stronę z linkowaną

Płatny link bez takiego oznaczenia to według zasad Google spam linków. Oznaczony atrybutem sponsored albo nofollow jest w porządku. Google zwykle nie podąża za takimi linkami, ale nadal mogą one dać ruch, rozpoznawalność i klientów. Różnice między rodzajami linków opisujemy w poradniku dofollow a nofollow.

Co to oznacza dla Twojego biznesu?

Jeśli płacisz za publikacje z linkami, płacisz za ruch i rozpoznawalność, a nie za wynik wskaźnika. Pytaj dostawcę, gdzie ukażą się teksty, kto czyta te serwisy i jak linki będą oznaczone. Jedna publikacja w serwisie, który czytają Twoi klienci, zwykle daje więcej niż dziesiątki tekstów na stronach bez czytelników.

Najważniejsze wnioski.

PageRank nadal działa w Google, ale od 2016 roku nikt poza Google nie zna jego wartości dla Twojej strony. DR, DA, Trust Flow czy Authority Score to szacunki narzędzi: przydatne do porównań, ale nie cel sam w sobie.

Zasada, na której oparto PageRank, obowiązuje dalej. Liczą się linki z wiarygodnych, powiązanych tematycznie stron oraz to, jak rozprowadzasz ich wartość po własnym serwisie.

Co dalej: otwórz raport Linki w Search Console. Sprawdź, które strony sprzedażowe nie dostają ani linków z zewnątrz, ani linków wewnętrznych. Od nich zacznij.

Najczęstsze pytania.

Jaki DR albo DA można uznać za dobry?

Nie ma jednego progu, bo to wskaźniki względne. Porównuj je z konkurentami z tej samej branży i tego samego rynku, a nie z największymi serwisami w internecie.

Czy linki nofollow przekazują PageRank?

Google pisze, że linki z atrybutami nofollow, sponsored albo ugc zwykle nie są śledzone. Nie licz więc na nie jako na źródło wartości w rankingu.

Kto wymyślił PageRank?

Larry Page i Sergey Brin, założyciele Google, opisali go w 1998 roku w pracy o prototypie wyszukiwarki. Nazwa pochodzi od nazwiska Page’a, a nie od angielskiego słowa „page”.

Anna Jelonek-Wrzesińska
Anna Jelonek-WrzesińskaHead of SEO International

Pisze w Insights o temacie Google Search.

Google Search

Sprawdźmy, co blokuje Twoją stronę.

Audyt pokazuje, które poprawki dadzą ruch najszybciej, a które mogą poczekać.

Zamów bezpłatny audyt pozycjonowania

Dołącz do newslettera

Solidna dawka wiedzy co dwa tygodnie na Twoim mailu.

* Zapisując się, akceptujesz politykę  prywatności.