Poproś o kontaktKontakt

Academy · Google Search

Linki dofollow a nofollow: czym się różnią i kiedy których używać?

Aleksandra BieleckaSEO Specialist · Zaktualizowano · 8 min czytania
Aleksandra Bielecka
  1. Insights
  2. Academy
  3. Google Search
  4. Linki dofollow a nofollow: czym się różnią i…

Rozdział Google Search · wpis 120 z 142 · nr 226 w programie Academy

Link „dofollow” to zwykły link bez atrybutu rel, a link nofollow ma w kodzie atrybut rel="nofollow", którym mówisz Google, że nie chcesz wiązać swojej strony ze stroną linkowaną. Obok nofollow Google rozpoznaje też atrybuty sponsored i ugc. Poniżej znajdziesz, jak każdy z nich wygląda w kodzie, kiedy go użyć i jak sprawdzić linki na swojej stronie.

Najważniejsze w skrócie

  • Link dofollow to zwykły link bez atrybutu rel, a link nofollow ma w kodzie rel="nofollow"; wartość „dofollow” nie istnieje w HTML i nie trzeba jej dopisywać.
  • Za linkami z atrybutem nofollow, sponsored albo ugc Google zwykle nie podąża, ale linkowana strona może trafić do indeksu inną drogą, np. przez mapę witryny.
  • Linki płatne oznacza się atrybutem sponsored, linki od użytkowników atrybutem ugc, a nofollow zostawia się dla linków do źródeł, którym nie ufasz.
  • Nofollow nie służy do sterowania robotem na własnej stronie: do blokowania pobierania jest reguła disallow w robots.txt, a do usuwania z wyników noindex.
  • Link nofollow z popularnego serwisu nadal ma wartość dla firmy, bo przyprowadza czytelników i buduje rozpoznawalność marki.

Czym różni się link dofollow od nofollow?

Różni się jednym atrybutem w kodzie HTML. Link dofollow nie ma atrybutu rel z wartością nofollow, sponsored ani ugc. Link nofollow ma w znaczniku <a> wpis rel="nofollow".

Tak wygląda zwykły link, za którym Google może podążać bez zastrzeżeń:

<a href="https://example.com/poradnik">poradnik o ogrzewaniu domu</a>

A tak ten sam link z atrybutem nofollow:

<a href="https://example.com/poradnik" rel="nofollow">poradnik o ogrzewaniu domu</a>

Nazwa „dofollow” jest potoczna. W HTML nie ma wartości rel="dofollow" i nie trzeba jej dopisywać, bo link bez atrybutu jest dla Google zwykłym linkiem. Dla czytelnika oba linki wyglądają i działają tak samo. Różnica dotyczy wyłącznie tego, co właściciel strony przekazuje wyszukiwarce.

LinkKodCo mówisz Google
„dofollow”brak atrybutu relpolecam tę stronę bez zastrzeżeń
nofollowrel="nofollow"nie chcę wiązać swojej strony z linkowaną
sponsoredrel="sponsored"link jest reklamą albo płatnym umieszczeniem
ugcrel="ugc"link dodał użytkownik, np. w komentarzu

Jak Google traktuje linki nofollow?

Google zwykle nie podąża za linkami oznaczonymi atrybutem nofollow, sponsored albo ugc. Tak opisuje to dokumentacja Google o oznaczaniu linków wychodzących. Słowo „zwykle” ma znaczenie: atrybut jest dla Google wskazówką, a nie zakazem.

Wynikają z tego dwie praktyczne rzeczy:

  • Linkowana strona może i tak trafić do indeksu, jeśli Google znajdzie ją inną drogą, np. w mapie witryny albo w linku z innej witryny. Nofollow nie ukrywa strony przed wyszukiwarką.
  • Atrybut działa tylko w znaczniku <a>, który Google potrafi przeszukać. Przycisk oparty na skrypcie, bez prawdziwego adresu w href, nie jest dla Google linkiem bez względu na atrybuty.

Po co Google ta informacja? Linki należą do sygnałów, z których korzysta przy ustalaniu kolejności wyników. W przewodniku po systemach rankingowych Google wymienia PageRank, system analizy powiązań między stronami, jako jeden ze swoich podstawowych systemów rankingowych od startu wyszukiwarki. Atrybut rel mówi, którym linkom właściciel strony nie nadaje znaczenia polecenia.

Linki to jednak tylko jeden z elementów widoczności w wyszukiwarce, którą opisujemy na stronie Google Search.

Treść, technika strony i dopasowanie do pytań klientów ważą razem więcej niż atrybut pojedynczego linku.

Kiedy oznaczyć link jako nofollow, sponsored albo ugc?

Atrybut dobierasz do powodu, dla którego link jest na stronie. Nofollow Google opisuje jako wartość na przypadki, do których nie pasuje żadna z dwóch pozostałych.

  1. Link płatny: rel="sponsored". Reklama, artykuł sponsorowany, link w zamian za produkt do testu. Dla takich linków Google preferuje sponsored, choć nofollow też jest poprawny.
  2. Link dodany przez użytkownika: rel="ugc". Komentarze, fora, sekcje pytań i odpowiedzi. Google dopuszcza rezygnację z tego atrybutu u stałych autorów, których wpisy są zawsze wartościowe.
  3. Link do strony, której nie ufasz: rel="nofollow". Np. gdy pokazujesz przykład podejrzanej witryny, ale nie chcesz jej polecać.
  4. Każdy inny link: bez atrybutu. Źródło danych, partner, Twoja oferta, przydatny poradnik.

Wartości można łączyć, wpisując je po spacji albo po przecinku, np. rel="ugc nofollow" w linku z komentarza. Atrybuty sponsored i ugc Google wprowadził we wrześniu 2019 roku. Wcześniej takie linki oznaczało się atrybutem nofollow, który nadal jest poprawny.

Częsty błąd to oznaczanie atrybutem nofollow wszystkich linków wychodzących „na wszelki wypadek”. Dokumentacja Google o linkach mówi wprost, żeby używać nofollow tylko wtedy, gdy nie ufasz źródłu, a nie dla każdego linku zewnętrznego. Link do rzetelnego źródła pomaga czytelnikowi ocenić Twój tekst.

Osobny przypadek to linki afiliacyjne. Dostajesz za nie prowizję, więc są formą płatnego umieszczenia. Bezpieczniej oznaczać je atrybutem sponsored.

Czy nofollow w linkach wewnętrznych ma sens?

Zwykle nie. Atrybut nofollow opisuje linki do cudzych stron, a do sterowania robotem na własnej witrynie Google wskazuje inne narzędzia.

Dawniej część specjalistów SEO dodawała nofollow do linków wewnętrznych, np. do koszyka, logowania albo regulaminu. Chodziło o to, żeby „skierować” wartość linków na ważniejsze podstrony. Ta technika nazywała się PageRank sculpting i dziś nie daje takiego efektu. Linkowanie wewnętrzne ma pomagać klientowi i robotowi dotrzeć do ważnych podstron, a nie rozdzielać wartość.

Jeśli chcesz coś zablokować albo ukryć, wybierz narzędzie do celu:

Co chcesz osiągnąćWłaściwe narzędzieNa co uważać
Robot ma nie pobierać podstrony Twojej witrynyreguła disallow w pliku robots.txttak zaleca dokumentacja Google dla linków we własnej witrynie
Podstrona ma nie pojawiać się w wynikachnoindex w metatagu robots albo w nagłówku X-Robots-Tagrobot musi mieć dostęp do strony, żeby zobaczyć noindex
Google ma nie podążać za żadnym linkiem z danej stronynofollow w metatagu robotsdziała na wszystkie linki strony naraz
Jeden link do cudzej strony ma nie być poleceniemrel="nofollow" w znaczniku <a>dotyczy tylko tego jednego linku

Metatag robots z wartością nofollow to coś innego niż atrybut rel w linku. Według dokumentacji metatagu robots oznacza, że Google ma nie podążać za linkami na całej stronie. Tę samą regułę można wysłać w nagłówku HTTP X-Robots-Tag. Jak blokować robota bez szkody dla widoczności, opisujemy we wpisie o pliku robots.txt.

Co to oznacza dla Twojego biznesu?

Atrybuty linków to decyzja techniczna o realnych pieniądzach. Nofollow na linkach wewnętrznych do oferty może utrudnić robotowi dojście do stron, które sprzedają, a jedna reguła w szablonie działa na tysiące podstron naraz. Zmiany w atrybutach, robots.txt i noindex sprawdzaj, zanim trafią na stronę.

Czy linki nofollow mają wartość dla Twojej strony?

Tak, choć inną niż zwykły link. Link nofollow z popularnego serwisu nadal przyprowadza czytelników, którzy klikają, czytają i kupują. Dla wielu firm to ważniejsze niż sygnał dla wyszukiwarki.

Wartość linku nofollow widać w trzech miejscach:

  • Ruch. Klient, który przyszedł z artykułu w serwisie branżowym, trafia do Ciebie z konkretną potrzebą.
  • Rozpoznawalność. Nazwa marki w tekście, który czytają Twoi klienci, działa bez względu na atrybut linku.
  • Kolejne linki. Ktoś, kto znalazł Twój poradnik w komentarzu albo w artykule sponsorowanym, może później zalinkować go u siebie zwykłym linkiem.

W sieci krąży rada, żeby linki nofollow stanowiły określoną część profilu, np. połowę. Dokumentacja Google nie podaje żadnej takiej proporcji. Naturalny profil linków jest zróżnicowany, bo powstaje w różnych miejscach: w mediach, na forach, u partnerów, w katalogach. Zróżnicowanie jest skutkiem, a nie celem; więcej w haśle dywersyfikacja linków.

W AI Search liczy się także sama treść. AI Overviews i AI Mode w Google pokazują jako źródła strony, które są w indeksie i mogą wyświetlić się z opisem, bez dodatkowych wymagań. Wzmianka o Twojej firmie pozostaje częścią tekstu, który asystenci AI mogą przeczytać, niezależnie od atrybutu linku obok niej. Nie daje to jednak pewności, że AI wymieni Twoją markę.

Volodymyr Syvak

Zdaniem eksperta ICEA

„Przy planowaniu publikacji nie skreślamy serwisu tylko dlatego, że linkuje z atrybutem nofollow: najpierw sprawdzamy, czy jego artykuły pojawiają się w Google na tematy klienta i czy czyta go jego grupa docelowa. Odradzamy za to dopłacanie do artykułu sponsorowanego za link „dofollow”, bo taki link i tak powinien mieć atrybut sponsored, a bez niego klient płaci za ryzyko.”

Volodymyr SyvakSenior SEO Specialist, ICEA.

Jak sprawdzić, czy link ma atrybut nofollow?

Najszybciej w kodzie strony. Otwórz stronę z linkiem, wciśnij Ctrl+U (podgląd kodu źródłowego), wyszukaj adres swojej strony i zobacz, czy w znaczniku <a> jest atrybut rel.

  1. Pojedynczy link. Kliknij go prawym przyciskiem i wybierz „Zbadaj”. Narzędzia przeglądarki pokażą znacznik razem z atrybutami, także wtedy, gdy link dodał skrypt i nie ma go w podglądzie kodu.
  2. Linki na całej Twojej witrynie. Użyj crawlera, który przejdzie stronę jak robot i wypisze linki z atrybutami. Szukaj nofollow na linkach wewnętrznych i na linkach do rzetelnych źródeł.
  3. Linki przychodzące. Witryny, które do Ciebie linkują, pokazuje raport Linki w Google Search Console. Atrybuty sprawdzisz w zewnętrznych narzędziach do analizy linków albo ręcznie w kodzie stron z listy.
  4. Ustawienia CMS i wtyczek. Sprawdź, czy system nie dodaje nofollow automatycznie, np. do wszystkich linków wychodzących albo do linków w treści wpisów.

Sprawdzaj też artykuły sponsorowane, za które płacisz. Link w takim tekście powinien mieć atrybut sponsored albo nofollow. Według zasad Google dotyczących spamu kupowanie i sprzedawanie linków, które mają wpływać na pozycje, to spam linków, a płatny link z jednym z tych atrybutów zasad nie narusza.

Co zrobić teraz?

Atrybuty linków porządkuje się raz, a potem pilnuje przy każdej publikacji. Zacznij od tej kolejności:

  1. Sprawdź, czy linki wewnętrzne do oferty, kategorii i kontaktu nie mają nofollow.
  2. Zdejmij nofollow z linków do rzetelnych źródeł, jeśli wtyczka dodaje go do wszystkich linków wychodzących.
  3. Ustaw rel="ugc" albo rel="ugc nofollow" dla linków w komentarzach i na forum.
  4. Oznacz linki płatne i afiliacyjne atrybutem sponsored.
  5. Strony, których robot ma nie odwiedzać, zablokuj w robots.txt. Strony, które mają zniknąć z wyników, oznacz noindex.
  6. Przy zakupie publikacji pytaj o czytelników i tematykę serwisu, a nie o to, czy link będzie „dofollow”.

Najważniejszy wniosek: dofollow i nofollow to nie lepszy i gorszy link, tylko dwa różne komunikaty dla Google. Zwykły link stawiasz tam, gdzie polecasz. Atrybut dodajesz tam, gdzie płacisz, oddajesz głos użytkownikom albo nie ufasz źródłu.

Co dalej: jeśli chcesz zobaczyć cały podział linków, od wewnętrznych po przychodzące, przeczytaj wpis Jakie są rodzaje linków?

Najczęstsze pytania.

Czy rel="noopener" i rel="noreferrer" to atrybuty SEO?

Nie. Dotyczą bezpieczeństwa i tego, czy przeglądarka przekaże stronie docelowej adres strony, z której przyszedł użytkownik. Jako wskazówki dla wyszukiwarki Google wymienia tylko sponsored, ugc i nofollow.

Czy linki do własnych profili w mediach społecznościowych muszą mieć nofollow?

Nie. To linki do miejsc, które należą do Twojej marki i którym ufasz, więc mogą być zwykłymi linkami.

Czy po publikacji artykułu sponsorowanego można poprosić o zmianę linku na dofollow?

Nie, jeśli publikacja była płatna. Płatny link bez atrybutu sponsored albo nofollow narusza zasady Google dotyczące spamu linków, bez względu na to, kiedy zmieniono atrybut.

Aleksandra Bielecka
Aleksandra BieleckaSEO Specialist

Pisze w Insights o temacie Google Search.

Google Search

Sprawdźmy, co blokuje Twoją stronę.

Audyt pokazuje, które poprawki dadzą ruch najszybciej, a które mogą poczekać.

Zamów bezpłatny audyt pozycjonowania

Dołącz do newslettera

Solidna dawka wiedzy co dwa tygodnie na Twoim mailu.

* Zapisując się, akceptujesz politykę  prywatności.