Poproś o kontaktKontakt

Pozycjonowanie · Sklepy internetowe

Pozycjonowanie sklepów internetowych.

Klient szuka produktu w Google, porównuje oferty na Allegro i pyta AI, co wybrać. Pozycjonujemy sklep tak, żeby w tych miejscach trafiał na Twoje kategorie i produkty.

„buty trekkingowe”

alpinepro.pl, sklep na Shoperze: pozycja frazy w Google na starcie i dziś, 41 miesięcy współpracy. Case study ICEA.

Zaufali nam

BotlandRometOchnikGerdaViessmannOlimp StoreBielenda

Dla kogo

Pozycjonowanie sklepu zwraca się tam, gdzie jest marża. Sprawdź, czy to Twoja sytuacja.

Sklep wygrywa w Google kategoriami i kartami produktów. Te trzy sytuacje mówią, że warto nad nimi pracować teraz.

  1. 01.

    Kategorie

    Kategorie nie pokazują się na frazy zakupowe.

    Klient wpisuje „kurtki trekkingowe damskie”, a Google pokazuje sklepy konkurencji. Twoja kategoria stoi dalej albo wcale.

    Co to znaczy dla Ciebie

    Kategoria zbiera najwięcej fraz z intencją zakupu, więc od niej zaczynamy.

  2. 02.

    Kampanie

    Sprzedaż wisi na kampaniach produktowych.

    Kampanie sprzedają, ale każdy wzrost sprzedaży oznacza wyższy budżet reklamowy.

    Co to znaczy dla Ciebie

    Ruch organiczny na kategoriach obniża koszt pozyskania klienta w całym sklepie.

  3. 03.

    Migracja

    Planujesz nową platformę albo nowe drzewo kategorii.

    Zmiana platformy, adresów albo struktury bez planu potrafi zabrać ruch budowany latami.

    Co to znaczy dla Ciebie

    Mapa przekierowań i lista kontrolna przed startem chronią to, co już masz.

Kiedy to jeszcze nie ma sensu: gdy sklep dopiero startuje i nie ma stałego asortymentu ani kategorii. Wtedy zaczynamy od kampanii i struktury sklepu, a pozycjonowanie dokładamy, gdy kategorie się ustalą.

Co robimy co miesiąc

Pracujemy na kategoriach, które zarabiają. Cztery dźwignie widoczności sklepu.

Nie poprawiamy wszystkich podstron naraz. Najpierw kategorie i produkty, które sprzedają najwięcej, bo tam zmiana najszybciej przekłada się na przychód.

Technika i indeksacja

Filtry nie zjadają indeksu.

Paginacja, linki kanoniczne, przekierowania i szybkość na telefonie. Ustalamy, które kombinacje filtrów trafiają do indeksu. Przy dużych katalogach czytamy logi serwera. Google odwiedza kategorie i produkty, a nie tysiące kopii stron z filtrów.

Michał Ziach
EkspertMichał Ziach, CTO

Kategorie i karty produktów

Drzewo kategorii odpowiada wyszukiwaniom.

Układamy kategorie pod frazy, którymi szukają klienci. Do kart produktów piszemy wzory opisów, które odpowiadają na pytania kupujących, zamiast tekstu od producenta. Klient z Google ląduje na kategorii albo produkcie, który chce kupić.

Volodymyr Syvak
EkspertVolodymyr Syvak, Senior SEO Specialist

Treści i linki

Poradniki prowadzą do produktów.

Poradniki i opisy kategorii pod pytania przed zakupem. Publikacje w serwisach, które czytają Twoi klienci. Sklep zbiera ruch już na etapie wyboru, nie tylko w chwili zakupu.

Jakub Piechowiak
EkspertJakub Piechowiak, Head of Content

Pomiar i raport

Widzisz przychód, nie tylko pozycje.

Frazy, ruch i przychód z wyszukiwarki śledzimy dla kategorii i produktów, we własnych narzędziach i w Google Analytics. Wiesz, które kategorie już zarabiają na pozycjonowaniu, a które jeszcze nie.

Aleksandra Bielecka
EkspertAleksandra Bielecka, SEO Specialist

Platformy

Każda platforma ma swoje ustawienia. Znamy je na tej, na której stoi Twój sklep.

Platforma decyduje o tym, jak powstają adresy, kategorie i dane produktów. Wybierz swoją i zobacz, na co zwracamy uwagę właśnie tam.

Podział ról

Kto wdraża zmiany w sklepie? Ustalamy to na starcie.

Konta i dane zostają u Ciebie.

Panel sklepu, Search Console, Google Analytics i opisy napisane w projekcie należą do Ciebie.

Zamów bezpłatny audyt

Po stronie ICEA.

Specjalista SEO pracuje na sklepie co miesiąc, a opiekun Customer Success pilnuje terminów. Zadania opisujemy tak, żeby nie trzeba było dopytywać.

  • Stały monitoring techniki sklepu: indeksacja filtrów, duplikaty i przekierowania po zmianach asortymentu.
  • Specyfikacje zmian dla Twojej platformy co miesiąc, a wdrożenia przez nasz dział web developmentu, jeśli tak wybierzesz.
  • Opisy kategorii i kart produktów rozwijane razem z sezonem i asortymentem.
  • Reakcja na aktualizacje algorytmu Google: sprawdzamy wpływ na kategorie i zmieniamy plan.
  • Opieka nad migracją, gdy zmieniasz platformę: mapa przekierowań i kontrola po starcie.
  • Publikacje w serwisach branżowych przez cały czas współpracy.
  • Raport widoczności, ruchu i przychodu z omówieniem.

Po Twojej stronie.

Ty znasz marżę, sezon i asortyment. My dopasowujemy do nich plan.

  • Dostęp do panelu sklepu, Search Console i Google Analytics.
  • Informacja o marży, sezonach i produktach, które chcesz sprzedawać.
  • Wdrożenia, jeśli robi je Twój programista albo support platformy.
  • Akceptacja zmian w kategoriach i adresach.

Wyniki sklepów

Tak rosły sklepy naszych klientów. Na frazach z umowy i na przychodzie.

Sklep z dronami · e-commerce

fraz w TOP 3, na starcie 43

361

sklepdrapieznik.pl · PrestaShop

przychodu z wyszukiwarki, czerwiec–wrzesień rok do roku

+39%

rucken.pl · PrestaShop

fraz z umowy w TOP 3, na starcie 12

37 z 45
Case studiesZobacz wszystkie projekty

Każdy sklep startował z innego miejsca. Tempo w Twoim sklepie zależy od asortymentu i konkurencji, dlatego horyzont podajemy po audycie. Źródła: sklep z kartami kolekcjonerskimi, Senuto, marzec 2024 i wrzesień 2026, 29 miesięcy współpracy, case study; Sklep z dronami, od lipca 2023 do grudnia 2024, case study; sklepdrapieznik.pl, 39 miesięcy współpracy, case study; rucken.pl, 25 miesięcy współpracy, case study.

Jak pracujemy

Zaczynamy od kategorii, które sprzedają. Resztę sklepu dokładamy po kolei.

Pierwsze zmiany na kategoriach widać zwykle po kilku miesiącach, przychód rośnie później. W branżach sezonowych patrzymy rok do roku. Widełki dla Twojego sklepu podajemy po audycie.

  1. 01

    Audyt i lista kategorii.

    W pierwszym miesiącu sprawdzamy technikę sklepu, frazy zakupowe i konkurencję. Wybieramy kategorie z największym potencjałem przychodu.

  2. 02

    Fundament techniczny.

    Filtry, paginacja, przekierowania i szybkość. Zadania dostaje nasz dział web developmentu, Twój programista albo support platformy.

  3. 03

    Kategorie, produkty i treści.

    Przebudowujemy kategorie, wzory kart produktów i poradniki. Do tego publikacje w serwisach branżowych.

  4. 04

    Przegląd przed sezonem.

    Co kwartał patrzymy w przychód z wyszukiwarki. Prace układamy tak, żeby zdążyć przed sezonem Twojej branży.

Ruch z wyszukiwarki to połowa pracy. O sprzedaży decydują też filtry, karta produktu i koszyk, dlatego pozycjonowanie sklepu łączymy z UX i CRO.

Wycena po audycie

Koszt zależy od katalogu i konkurencji. Liczymy go z planu, nie z cennika.

Sklep z kilkoma kategoriami i sklep z dużym katalogiem to inna praca. Dlatego cenę dostajesz po audycie, razem z planem.

01

Bezpłatny audyt sklepu.

Analityk sprawdza technikę, kategorie, frazy zakupowe i konkurencję.

02

Omówienie z analitykiem.

Pokazujemy kategorie z potencjałem, blokady i kolejność prac na Twojej platformie.

03

Oferta dopasowana do planu.

Zakres i cena wynikają z planu z analizy. Warunki ustalamy razem z ofertą.

Patryk Olszewski, Senior Growth Analyst
Patryk OlszewskiSenior Growth Analyst

Od czego zależy zakres

  • Liczba kategorii i produktów.
  • Platforma i jej ograniczenia.
  • Konkurencja we frazach zakupowych.
  • Liczba rynków i wersji językowych.
  • Opisy i poradniki do napisania.
  • Kto wdraża zmiany w sklepie.
Zacznij od bezpłatnego audytu

Bezpłatny audyt

Zacznij od audytu sklepu. Pokażemy, gdzie leży przychód.

Audyt robi zespół, który pozycjonuje sklepy od 2007 roku, dziś na 12 rynkach. Wyniki omawia z Tobą jeden z naszych Senior Growth Analyst. Raport zostaje u Ciebie, decyzję podejmujesz po rozmowie.

Zamów bezpłatny audyt

Co dostajesz w audycie

  1. 01

    Kategorie z potencjałem.

    Które kategorie mają frazy zakupowe w zasięgu i czego im brakuje do konkurencji.

  2. 02

    Blokady techniczne.

    Filtry w indeksie, duplikaty, przekierowania i szybkość na telefonie.

  3. 03

    Karty produktów.

    Czy opisy odpowiadają na pytania kupujących, czy powtarzają tekst producenta.

  4. 04

    Kolejność prac.

    Co zrobić najpierw na Twojej platformie i jak zmierzymy efekt.

Kamil Sadowski
Kamil SadowskiSenior Growth Analyst

Bez zobowiązań.

Audyt jest bezpłatny i niczego nie podpisujesz.

Rozmowa online.

Wyniki omawiamy na żywo, w terminie, który Ci pasuje.

Przewodnik

Przewodnik po pozycjonowaniu sklepu internetowego. Co warto wiedzieć, zanim wybierzesz wykonawcę.

Od kategorii i filtrów, przez karty produktów i Merchant Center, po migrację platformy i koszt. Piszemy o tym, co sprawdzamy w sklepach na co dzień.

01

Na czym polega pozycjonowanie sklepu internetowego?

Pozycjonowanie sklepu internetowego to stała praca nad tym, żeby kategorie i produkty pojawiały się w Google na frazy, którymi klienci szukają towaru. Najwięcej ruchu z intencją zakupu zbierają w sklepie kategorie, a nie strona główna. Karty produktów łapią zapytania o konkretny model, rozmiar albo kolor. Poradniki odpowiadają na pytania przed zakupem i prowadzą do produktów.

Od strony firmowej sklep różni się skalą. Ma setki albo tysiące adresów, które zmieniają się razem z asortymentem. Produkty znikają, wracają i dostają nowe warianty. Filtry tworzą kolejne adresy. Dlatego technika sklepu wymaga stałego nadzoru, a nie jednorazowego przeglądu. Nowy moduł, zmiana szablonu albo przebudowa menu potrafią po cichu wyrzucić z indeksu kategorie, które sprzedawały.

W praktyce każdy miesiąc wygląda podobnie. Sprawdzamy, co zmieniło się w indeksie i w wynikach. Wdrażamy kolejną partię zmian na kategoriach i kartach, piszemy treści oraz zdobywamy wzmianki w serwisach branżowych. Potem mierzymy efekt i układamy plan na następny miesiąc. Sklep nie stoi w miejscu, konkurencja też nie. Dlatego pozycjonowanie nie ma punktu, w którym da się je skończyć i zostawić, a każda przerwa oddaje pole sklepom, które pracują dalej.

Na pozycjonowanie sklepu składają się cztery obszary: technika i indeksacja, kategorie z kartami produktów, treści z linkami oraz pomiar. Pomiar bywa pomijany, a to on mówi, czy praca się zwraca. Pozycja frazy sama nie sprzedaje. Liczy się przychód, który ruch z wyszukiwarki przynosi na poszczególnych kategoriach. Tak raportujemy w ICEA, gdzie pozycjonujemy sklepy od 2007 roku, dziś na 12 rynkach.

02

Jak pozycjonować kategorie w sklepie internetowym?

SEO sklepu internetowego zaczyna się od kategorii. To one odpowiadają na zapytania w rodzaju „buty trekkingowe damskie” albo „ekspres do kawy z młynkiem”. Kto tak pisze, chce zobaczyć wybór, a nie jeden produkt. Jeśli w Twoim drzewie nie ma kategorii o takiej nazwie, Google pokaże sklep, który ją ma.

Pracę zaczynamy od badania fraz i porównania ich z drzewem kategorii. Często okazuje się, że klienci szukają podziału, którego sklep nie ma: według przeznaczenia, materiału albo marki. Wtedy dokładamy podkategorię albo indeksowaną stronę filtra. Bywa też odwrotnie. Dwie kategorie walczą o tę samą frazę i żadna nie wygrywa. Takie strony scalamy, żeby siła nie rozkładała się na dwa adresy.

Kategoria potrzebuje treści. Wystarczy krótki wstęp nad listą produktów oraz dłuższy tekst pod nią, który odpowiada na pytania kupującego: jak dobrać rozmiar, czym różnią się modele, na co uważać. Do tego linki wewnętrzne z menu, poradników i kart produktów. Paginację zostawiamy dostępną dla robota. Każda kolejna strona listy ma własny adres i nie wskazuje linkiem kanonicznym na pierwszą.

Pomaga też porządek w nawigacji. Ścieżka okruszków na każdej stronie pokazuje Google, gdzie kategoria leży w drzewie, a dane strukturalne BreadcrumbList opisują ją w kodzie. Ważne kategorie powinny być osiągalne z menu w kilku kliknięciach. Kategorie ukryte głęboko w drzewie albo dostępne tylko przez wyszukiwarkę wewnętrzną robot odwiedza rzadko. Ocenia je też jako mniej ważne od tych, do których prowadzi wiele linków.

Od której kategorii zacząć? Od tej, w której marża, popyt i dystans do konkurencji dają najszybszy zwrot. Rzadko jest to kategoria z największym ruchem. Częściej taka, która stoi tuż za pierwszą stroną wyników i ma dobrą marżę. Tam kilka zmian w treści i linkowaniu najszybciej przekłada się na przychód.

03

Jak pisać opisy produktów pod SEO?

Opisy produktów pod SEO mają przede wszystkim odpowiadać na pytania kupującego. Tekst od producenta stoi w dziesiątkach sklepów, więc niczym nie wyróżnia Twojej karty. Lepiej działa wzór opisu ustalony dla całej kategorii: do czego służy produkt, dla kogo jest, czym różni się od podobnych, co jest w zestawie i jak o niego dbać. Taki wzór wdraża się partiami, od produktów, które sprzedają najwięcej.

Karta produktu to nie tylko opis. Google czyta też nazwę produktu, tytuł strony, zdjęcia z opisem alternatywnym, warianty oraz opinie klientów. Warianty koloru albo rozmiaru zwykle lepiej trzymać na jednej karcie. Osobne adresy mają sens wtedy, gdy klienci szukają konkretnego wariantu po nazwie. Wtedy każdy wariant potrzebuje własnego tytułu i opisu, a nie kopii z karty głównej.

Tytuł strony i nagłówek karty budujemy według stałego wzoru dla kategorii. Klient szuka zwykle po marce, modelu i jednej cesze, na przykład pojemności albo rozmiarze. Taki tytuł łapie frazy z długiego ogona, których w sklepie jest najwięcej. Przy tysiącach produktów wzór wdraża się w szablonie platformy. Ręcznie poprawiamy tylko karty, które sprzedają najlepiej albo mają najwięcej wyświetleń w Search Console.

Dobrze działa też część z pytaniami i odpowiedziami na karcie. Zbieramy je z obsługi klienta, z opinii i z wyszukiwarki wewnętrznej sklepu. Jeśli klienci pytają, czy pod kurtkę zmieści się polar albo czy ekspres ma spieniacz, odpowiedź na karcie skraca drogę do zakupu. Takie fragmenty chętnie cytują też odpowiedzi AI. Opinie kupujących dokładają naturalny język, którym klienci sami opisują produkt, a tego nie da się napisać za nich.

Osobna sprawa to produkty wyczerpane. Jeśli towar wróci, karta zostaje, a w danych o dostępności widnieje brak w magazynie. Jeśli produkt znika na stałe, przekierowujemy jego adres na następcę albo bardzo podobny model. Przekierowanie na stronę główną Google zwykle traktuje jak błąd. Gdy sensownego zastępstwa nie ma, strona może zwrócić kod 404 albo 410.

04

Filtry w sklepie a indeksacja: co pokazać Google?

Filtry w sklepie internetowym pomagają klientowi, ale potrafią zasypać Google tysiącami adresów. Każda kombinacja koloru, rozmiaru, ceny i sortowania może dostać własny adres. Robot traci czas na kopie tej samej listy, a nowe produkty i ważne kategorie dłużej czekają na odwiedziny. Przy dużym katalogu to jedna z najczęstszych blokad, jakie widzimy w audytach.

Filtry to nie jedyne źródło kopii. Ta sama lista produktów potrafi stać pod kilkoma adresami: raz z parametrem sortowania, raz z liczbą produktów na stronie, raz z identyfikatorem sesji albo kampanii. Każdy taki adres to dla robota osobna strona do odwiedzenia. Porządek zaczyna się od spisu wszystkich parametrów, które generuje sklep. Dopiero na nim widać, które w ogóle powinny pojawiać się w linkach wewnętrznych.

Google opisuje w dokumentacji dwie drogi. Jeśli adresy filtrów nie są potrzebne w wynikach, najskuteczniej jest zablokować ich skanowanie w pliku robots.txt albo przenieść filtry do części adresu po znaku #. Link kanoniczny na wersję bez filtra też działa, ale wolniej i słabiej. Jeśli część filtrów ma się indeksować, adresy muszą być stabilne: stała kolejność parametrów, bez powtórzeń. Kombinacje bez produktów powinny zwracać błąd, a nie pustą listę.

W praktyce dzielimy filtry na dwie grupy. Do indeksu trafiają te, których klienci szukają jak osobnej kategorii, na przykład marka albo przeznaczenie, o ile fraza ma popyt. Takie strony dostają własny tytuł, nagłówek i opis. Resztę zamykamy przed robotem: sortowanie, zakresy cen oraz kombinacje kilku cech. Decyzję sprawdzamy w logach serwera i w raporcie indeksowania w Search Console.

05

Bezpłatne wyniki produktowe w Google: jak tam trafić?

Bezpłatne wyniki produktowe to miejsca, w których Google pokazuje produkty ze sklepów bez opłaty za kliknięcie. Pojawiają się w karcie Zakupy, w grafice i w zwykłych wynikach, w siatce produktów z ceną, dostępnością i oceną. W wielu sklepach ten kanał leży odłogiem, bo kojarzy się wyłącznie z kampaniami produktowymi.

Dla sklepu z dużym katalogiem plik produktowy to osobny projekt. Tytuły produktów w pliku warto budować tak jak tytuły kart: marka, typ produktu, najważniejsza cecha. Kategoria Google, kod GTIN i dobre zdjęcie główne pomagają dopasować produkt do zapytania. Ten sam plik pracuje potem w kampaniach i w wynikach bezpłatnych, więc każda poprawka działa w obu kanałach naraz. Dlatego plik produktowy prowadzimy razem z zespołem kampanii.

Google bierze dane o produktach z dwóch źródeł. Pierwsze to Merchant Center, czyli ten sam plik produktowy, którego używasz w kampaniach. Trzeba tylko sprawdzić, czy bezpłatne wyświetlanie produktów jest w nim włączone. Drugie to dane strukturalne na kartach produktów: typ Product z ofertą, ceną, walutą i dostępnością. Warto dodać informacje o dostawie i zwrotach, bo Google pokazuje je przy wynikach.

Najczęstszy problem to rozbieżność danych. Cena w pliku inna niż na stronie albo produkt dostępny w pliku, a wyprzedany w sklepie. Merchant Center odrzuca wtedy produkty, a przy powtarzających się błędach ostrzega całe konto. Dane w pliku, na karcie i w danych strukturalnych muszą się zgadzać. To nudna praca, ale od niej zależy, czy produkt w ogóle wejdzie do wyników zakupowych. Efekty tego kanału widać w Search Console i w Merchant Center.

06

Pozycjonowanie PrestaShop, WooCommerce i Shopera: co zależy od platformy?

Pozycjonowanie PrestaShop wygląda inaczej niż pozycjonowanie sklepu na Shoperze czy WooCommerce, choć cel jest ten sam. Platforma decyduje o tym, jak budują się adresy, co dzieje się z filtrami, jak powstaje mapa witryny i ile zmienisz bez programisty. Pracujemy na Shoperze, IdoSell, PrestaShop, WooCommerce, Magento, Shopify i innych. Ograniczenia konkretnego sklepu sprawdzamy w audycie, bo zależą też od szablonu i modułów.

Platformy abonamentowe, takie jak Shoper czy IdoSell, dają uporządkowaną bazę i mniej miejsc, w których można coś zepsuć. Za to część zmian, na przykład w strukturze adresów albo w kodzie szablonu, przechodzi przez support platformy. PrestaShop i Magento dają pełną kontrolę nad kodem. Ta swoboda wymaga jednak programisty oraz dyscypliny przy modułach, które potrafią tworzyć duplikaty stron.

Przy sprzedaży za granicą dochodzi wybór między domenami krajowymi, subdomenami a katalogami językowymi. Platformy rozwiązują to różnie i nie każda poprawnie generuje znaczniki hreflang, które łączą wersje językowe tej samej strony. Błąd w tych znacznikach sprawia, że Google pokazuje klientowi kartę w obcym języku albo myli wersje ze sobą. Dlatego w sklepie na kilku rynkach sprawdzamy je na każdej wersji osobno.

Szybkość na telefonie zależy od platformy mniej, niż się wydaje. Najczęściej spowalniają sklep ciężkie zdjęcia, skrypty czatów, recenzji i analityki oraz slider na stronie głównej. Google ocenia doświadczenie użytkownika na podstawie danych z prawdziwych wizyt, które widać w Search Console. Sama szybkość nie wyniesie kategorii na górę wyników. Wolny sklep traci jednak klientów, zanim strona zdąży się załadować.

WooCommerce działa na WordPressie, więc pozycjonowanie WordPress i sklepu idzie tu w parze. Blog i sklep stoją w jednym serwisie, co ułatwia linkowanie z poradników do produktów. Ryzykiem są wtyczki. Każda dokłada skrypty, które spowalniają stronę na telefonie. Niezależnie od platformy zadania opisujemy pod konkretny system. Wdraża je nasz dział web developmentu, Twój programista albo support platformy.

07

Zmiana platformy e-commerce bez utraty ruchu.

Przejście między platformami e-commerce to moment, w którym sklep najłatwiej traci ruch budowany latami. Zmieniają się adresy kategorii i produktów, szablon, filtry, a często też drzewo kategorii. Jeśli stare adresy nie prowadzą na nowe, Google zaczyna oceniać sklep od nowa. Klienci z zakładek i linków trafiają wtedy na błąd zamiast na produkt.

Bezpieczna migracja zaczyna się kilka tygodni przed startem. Każdemu adresowi, który ma ruch, linki z zewnątrz albo sprzedaż, przypisujemy odpowiednik na nowej platformie. Powstaje z tego mapa przekierowań stałych (301), jeden do jednego, bez łańcuchów. Wersję testową sprawdzamy przed przełączeniem: tytuły, nagłówki, dane strukturalne, linki kanoniczne i plik robots.txt.

Najczęstszy błąd to przekierowanie wszystkich starych produktów na stronę główną albo na jedną kategorię. Google traktuje takie przekierowania jak strony błędu, więc sklep traci historię każdego adresu. Drugi błąd to wersja testowa, która trafia do indeksu przed startem. Albo odwrotnie: blokada robotów przeniesiona z wersji testowej na produkcję. Oba wychodzą dopiero w spadku ruchu, dlatego sprawdzamy je przed przełączeniem.

Po starcie przekierowania zostają na długo. Google zaleca trzymać je co najmniej rok. Lepiej też nie łączyć migracji z przebudową drzewa kategorii i nowymi opisami naraz. Gdy coś spadnie, trudno wtedy ustalić przyczynę. Najpierw przenosimy sklep, potem go rozwijamy. Przy każdej migracji przechodzimy tę samą listę kontrolną:

  • Spis adresów z ruchem, linkami zewnętrznymi i sprzedażą.
  • Mapa przekierowań jeden do jednego, bez łańcuchów.
  • Kontrola wersji testowej przed przełączeniem.
  • Nowa mapa witryny zgłoszona w Search Console.
  • Monitoring indeksacji, błędów i ruchu na kluczowych kategoriach po starcie.
08

Sklep w odpowiedziach AI: AI Overviews, tryb AI i ChatGPT.

Coraz więcej zakupów zaczyna się od pytania zadanego AI, a nie od wpisania frazy. Klient pyta, jaki odkurzacz wybrać do mieszkania z psem. W odpowiedzi dostaje listę modeli z krótkim uzasadnieniem. W Google robią to AI Overviews oraz tryb AI, który działa także po polsku. Podobnie odpowiadają ChatGPT i Gemini, coraz częściej z ceną i nazwą sklepu.

Te odpowiedzi nie biorą się znikąd. Modele korzystają z indeksu wyszukiwarki, z danych produktowych oraz z tego, co o produkcie i sklepie piszą inni. Lepiej startuje sklep, którego kategorie i karty są dobrze zaindeksowane, dane strukturalne kompletne, a plik produktowy rzetelny. Dlatego pozycjonowanie sklepu i jego widoczność w AI to w dużej mierze ta sama praca.

Różnica leży w treści. AI chętnie sięga po strony, które odpowiadają wprost: porównania modeli, tabele parametrów, poradniki doboru, odpowiedzi na częste pytania na karcie produktu. Liczą się też opinie klientów oraz wzmianki o sklepie w serwisach branżowych. Dlatego obok pozycji i ruchu sprawdzamy, w których pytaniach AI wymienia sklep klienta, a w których konkurencję. Wejścia z asystentów AI liczymy w Google Analytics jako osobny kanał.

Warto też wiedzieć, jak klient pyta. Do wyszukiwarki wpisuje kilka słów, a asystentowi opisuje całą sytuację: budżet, mieszkanie, dzieci, wcześniejszy zakup. Dlatego poradniki i opisy kategorii piszemy pod konkretne sytuacje kupujących, a nie tylko pod frazy. Strona, która rozstrzyga typowy dylemat przed zakupem, przydaje się klientowi w Google i asystentowi AI jednocześnie.

Po stronie techniki sklepu to kilka konkretnych zadań. Roboty asystentów AI muszą mieć dostęp do strony, więc sprawdzamy plik robots.txt oraz ustawienia zapory. Treści ważne dla zakupu powinny być w kodzie strony, a nie doładowywane skryptem po kliknięciu. Opis marki, dostawy i zwrotów musi być aktualny wszędzie, gdzie AI może go przeczytać. Nikt nie decyduje o tym, co powie model. Można natomiast zadbać o to, z czego korzysta.

09

Jak wypromować sklep internetowy: SEO, kampanie czy oba?

Pytanie, jak wypromować sklep internetowy, rzadko ma jedną odpowiedź. Kampanie produktowe sprzedają od pierwszego dnia, ale każde kliknięcie kosztuje, a ruch kończy się razem z budżetem. Pozycjonowanie rośnie wolniej. Za to ruch na kategoriach zostaje i obniża koszt pozyskania klienta w całym sklepie. Dobra promocja sklepu internetowego łączy oba kanały, zamiast wybierać jeden.

Kanały uczą się od siebie. Dane z kampanii pokazują, które frazy i produkty naprawdę sprzedają, więc wskazują kategorie warte pozycjonowania. Gdy kategoria stoi wysoko w wynikach bezpłatnych, możesz przemyśleć stawki na jej frazy. Budżet reklamowy przesuwasz wtedy tam, gdzie pozycjonowanie jeszcze nie sięga.

Do promocji sklepu należą też publikacje i wzmianki. Artykuł w serwisie branżowym, test produktu u recenzenta albo miejsce w zestawieniu prowadzą klientów i wzmacniają kategorie w Google. Liczy się serwis, który czytają Twoi klienci, a nie liczba linków. Publikacje planujemy pod czytelników. Link jest ich skutkiem, a nie celem, a ruch z takiego artykułu bywa cenniejszy niż sama pozycja.

W branżach sezonowych liczy się kalendarz. Kategorię świąteczną albo letnią przygotowujemy kilka miesięcy przed szczytem, bo Google potrzebuje czasu, żeby ją odwiedzić i ocenić. Strona sezonowa ma stały adres, który nie znika po sezonie. Pierwsze zmiany na kategoriach widać zwykle po kilku miesiącach, przychód rośnie później. Wyniki porównujemy rok do roku, bo inaczej każdy spadek po sezonie wygląda jak porażka.

Ruch z wyszukiwarki to połowa pracy. O sprzedaży decydują też filtry, karta produktu i koszyk. Dlatego pozycjonowanie sklepu łączymy z UX i CRO. Jeśli klient z Google trafia na kategorię i nie kupuje, sprawdzamy, w którym miejscu odpada. Bez tego więcej ruchu oznacza po prostu więcej osób, które wychodzą bez zakupu.

10

Ile kosztuje pozycjonowanie sklepu i jak porównać oferty?

Kto szuka cennika pozycjonowania sklepu internetowego, zwykle chce jednej kwoty. Uczciwej kwoty bez spojrzenia na sklep nie da się jednak podać. Sklep z kilkoma kategoriami na Shoperze i sklep z dużym katalogiem na kilku rynkach to zupełnie inna ilość pracy. Koszt zależy przede wszystkim od liczby kategorii i produktów, platformy, konkurencji we frazach zakupowych, liczby rynków, ilości treści do napisania oraz tego, kto wdraża zmiany. Dlatego cenę podajemy po bezpłatnym audycie, razem z planem prac.

Porównując oferty, nie patrz wyłącznie na kwotę. Zapytaj, co wykonawca zrobi w pierwszym miesiącu, kto będzie pracował na Twoim sklepie i jak zmierzy efekt. Dobry raport pokazuje przychód z wyszukiwarki na kategoriach, a nie samą listę pozycji. Konta w Search Console, Google Analytics i Merchant Center powinny należeć do Ciebie, podobnie jak opisy napisane w trakcie współpracy.

Zwróć też uwagę, kto po stronie wykonawcy zna Twoją platformę i branżę. Pozycjonowanie sklepu na Magento z kilkoma wersjami językowymi to inna praca niż sklep na Shoperze z jednym rynkiem. Poproś o przykłady sklepów z podobnym katalogiem. Zapytaj, jak wyglądał ich ruch z wyszukiwarki w dłuższym okresie. Jedna dobra fraza niczego nie dowodzi, liczy się trend na kategoriach, które sprzedają.

Uważaj na obietnice konkretnego miejsca w Google w konkretnym terminie. Google sam przestrzega przed agencjami, które je składają, bo nikt nie decyduje o wynikach wyszukiwarki. Ostrożnie podchodź też do ofert opartych na kupowaniu linków. Zasady Google traktują kupowanie linków dla pozycji jak spam. Rzetelny wykonawca pokaże, co zmienia w sklepie i dlaczego.

Opinie naszych klientów

Wiemy, jak ważne jest indywidualne podejście.

logo Google
4.6
734 opinii
P
Proffman Broker
1 miesiąc temu
Bardzo dobra współpraca z ICEA, trwa już około 1,5 roku. Dobry i regularny kontakt, konkretne rekomendacje oraz przejrzyste raportowanie prowadzonych działań. Widzimy realne efekty w postaci lepszej widoczności strony. Cenimy profesjonalne podejście i elastyczne reagowanie na nasze potrzeby.
Pokaż więcej
S
Sonepar Polska
1 miesiąc temu
ICEA nie tylko świetnie dba o wyniki naszych kampanii, ale przede wszystkim wyróżnia się wyjątkowo elastycznym i partnerskim podejściem. Polecamy
Pokaż więcej
M
Michał Marciniak
1 miesiąc temu
Bardzo polecam współpracę z firmą ICEA. Profesjonalne podejście, sprawna komunikacja i widoczny efekt działań SEO. Wszystko przebiega terminowo i bezproblemowo.
Pokaż więcej
K
Kasia Kamieniarz
1 miesiąc temu
Polecam, jestem zadowolona z dotychczasowej współpracy.
Pokaż więcej
A
Agata
1 miesiąc temu
Profesjonalna agencja z ogromną wiedzą z zakresu SEO i e-commerce. Rekomendacje techniczne zawsze trafiają w punkt, a efekty w postaci wzrostu pozycji są realnie widoczne. Na szczególne wyróżnienie zasługuje obsługa klienta – opiekun projektu dba o rzetelny przepływ informacji, trzyma rękę na pulsie i pilnuje, aby każdy temat został sprawnie i do końca dopięty. Bardzo duży plus za transparentność w raportowaniu i świetny kontakt!
Pokaż więcej
K
Katarzyna
2 miesiące temu
Profesjonalne podejście, dobry kontakt i przede wszystkim widoczne efekty prowadzonych działań. Jestem bardzo zadowolona z wyników i jakości współpracy. Zdecydowanie polecam każdemu!
Pokaż więcej
J
Justyna Niekrasz
2 miesiące temu
Współpracujemy z Agencją od prawie 3 lat i obserwujemy systematyczny wzrost wyników wyszukiwania na coraz lepsze pozycje. Szybkie odpowiedzi na zadawane pytania czy wątpliwości, nic nie pozostaje bez odpowiedzi. Śmiało możemy polecić firmę.
Pokaż więcej
A
Agnieszka Stafiej
2 miesiące temu
Współpraca z ICEA przebiega bardzo sprawnie i profesjonalnie. Zespół jest zaangażowany, komunikacja jest szybka i rzeczowa, a działania są realizowane zgodnie z ustaleniami. Polecam współpracę!
Pokaż więcej
G
Grzegorz Baranowski
4 miesiące temu
Bardzo dobrze przygotowana rozmowa, w sumie to tylko tyle i aż tyle. Co będzie dalej, to się okaże, ale rozmawiać z profesjonalistą to bardzo pożyteczne doświadczenie.
Pokaż więcej
P
Patryk Duda
4 miesiące temu
Chciałbym podziękować firmie ICEA za bardzo szczegółową analizę naszego sklepu. Samo budowanie świadomości obszarów mające znaczenie w widoczności jak i szczegółowa analiza sklepu była trafna oraz przedstawiona na wysokim poziomie ☺♥
Pokaż więcej
Nagrody

Nasza praca i zaangażowanie

są doceniane przez branżę.

eTrade Show
Google Partners
Performance Marketing Diamonds EU
Forebes 2023
Ecommerce Berlin Expo
semKRK2023

Pytania

Pytania o pozycjonowanie sklepu internetowego.

Nie ma tu Twojego pytania? Zadaj je w formularzu.

Ile kosztuje pozycjonowanie sklepu?

Zależy od liczby kategorii i produktów, platformy, konkurencji i rynków. Cenę dostajesz po bezpłatnym audycie i omówieniu, razem z planem prac.

Kiedy zobaczę wzrost sprzedaży?

Najpierw zmieniają się pozycje kategorii, potem ruch, na końcu przychód. W branżach sezonowych porównujemy wyniki rok do roku. Widełki dla Twojego sklepu podajemy po audycie.

Jakie warunki ma umowa?

Ustalamy je po audycie, razem z zakresem i ceną. Wcześniej wiesz, co robimy w pierwszym miesiącu i jak zmierzymy efekt.

Czy platforma sklepu ma wpływ na pozycjonowanie?

Tak. Platforma decyduje o adresach, filtrach i tym, co możesz zmienić sam. Pracujemy na Shoperze, IdoSell, PrestaShop, WooCommerce, Magento, Shopify i innych. Ograniczenia Twojej sprawdzamy w audycie.

Kto wdraża zmiany w sklepie?

Możemy zrobić to sami, siłami działu web developmentu. Możesz też zostawić wdrożenia swojemu programiście albo supportowi platformy.

Czyje są dane i opisy produktów?

Twoje. Panel sklepu, Search Console, Google Analytics i treści napisane w projekcie zostają u Ciebie także po zakończeniu współpracy.

Mam mały sklep. Czy to się opłaci?

Zależy od marży i konkurencji w Twoich kategoriach. Przy małym katalogu zaczynamy od kategorii, które sprzedają najwięcej. Jeśli lepiej zacząć od kampanii, powiemy to w audycie.

Pracowałem z agencją i nie widzę efektów. Co zrobicie inaczej?

Najpierw sprawdzimy, dlaczego efektu nie ma: filtry w indeksie, kategorie bez fraz albo brak pomiaru przychodu. Potem pracujemy na kategoriach, które zarabiają, a raport pokazuje przychód, nie same pozycje.

Paweł Borowik, Head of Sales
Paweł Borowik
Head of Sales

Sprawdźmy, gdzie Twój sklep traci klientów z Google.

Zamów bezpłatny audyt SEO sklepu. Pokażemy kategorie z największym potencjałem i to, co blokuje ich widoczność. Odezwiemy się w ciągu 24 godzin.

4,6 w Google, 734 opinie

Dołącz do newslettera

Solidna dawka wiedzy co dwa tygodnie na Twoim mailu.

* Zapisując się, akceptujesz politykę  prywatności.