Poproś o kontaktKontakt

Academy · Google Search

Czy wciąż popularne jest budowanie zaplecza SEO?

Anna Jelonek-WrzesińskaHead of SEO International · Zaktualizowano · 6 min czytania
Anna Jelonek-Wrzesińska
  1. Insights
  2. Academy
  3. Google Search
  4. Czy wciąż popularne jest budowanie zaplecza SEO?

Rozdział Google Search · wpis 28 z 142 · nr 046 w programie Academy

Zaplecza SEO wciąż się buduje, ale to praktyka sprzeczna z zasadami Google: sieć stron stawianych głównie po to, żeby linkować do pozycjonowanej witryny, mieści się w definicji spamu linkowego. Poniżej znajdziesz, jak działa zaplecze, co dokładnie mówią o nim zasady Google, ile ryzykujesz i co buduje widoczność bez tego ryzyka.

Najważniejsze w skrócie

  • Zaplecze SEO to sieć stron zakładanych głównie po to, żeby linkować do pozycjonowanej witryny; zasady Google zaliczają taką praktykę do spamu linkowego.
  • Zaplecza SEO wciąż się buduje, bo linki pomagają Google odkrywać strony, ale PageRank to tylko jeden z wielu sygnałów rankingu.
  • Strona, do której prowadzą linki z zaplecza, może spaść w wynikach Google albo z nich zniknąć, także po ręcznym działaniu za nienaturalne linki.
  • Kupno wygasłej domeny i obsadzenie jej treścią pod linki Google nazywa nadużywaniem wygasłych domen.
  • Płatne linki nie łamią zasad Google, gdy mają atrybut sponsored albo nofollow; problemem jest link ukryty i przekazujący wartość.

Czym jest zaplecze SEO?

Zaplecze SEO to strony, zwykle blogi albo serwisy tematyczne, które ktoś zakłada i utrzymuje głównie po to, żeby umieszczać w nich linki do pozycjonowanej witryny. W branży mówi się też o sieci prywatnych blogów (PBN, private blog network).

Z zewnątrz zaplecze wygląda jak zwykła strona: ma domenę, artykuły i menu. Różni je cel. Treść powstaje pod link, a nie pod czytelnika, a linki wychodzące prowadzą do jednej albo kilku stron zamawiającego.

Zaplecza różnią się sposobem łączenia stron:

  • gwiazda: każda strona zaplecza linkuje tylko do pozycjonowanej witryny;
  • koło: strony zaplecza linkują do siebie po kolei, a każda także do pozycjonowanej witryny;
  • piramida: słabsze strony linkują do mocniejszych, a te dopiero do pozycjonowanej witryny.

Układ nie zmienia oceny. We wszystkich trzech wariantach strony istnieją przede wszystkim dla linków.

Dlaczego zaplecza SEO wciąż się buduje?

Bo linki nadal mają znaczenie dla Google, a zaplecze daje nad nimi pełną kontrolę. Wykonawca sam decyduje, gdzie stoi link, jak brzmi jego tekst i kiedy się pojawi.

Google nie ukrywa, że korzysta z linków. W przewodniku dla początkujących pisze, że strony znajduje przede wszystkim przez linki z innych, już odwiedzonych stron. Dodaje też, że PageRank, czyli sygnał oparty na linkach, jest tylko jednym z wielu sygnałów rankingu (Google Search Central, przewodnik po SEO). Z tej drugiej części wynika ważny wniosek: sama liczba linków nie zastąpi treści, której szukają ludzie.

Nie ma rzetelnych, publicznych danych o tym, ile firm w Polsce korzysta dziś z zapleczy. Oferty sprzedaży gotowych zapleczy, wygasłych domen i linków z sieci stron nadal łatwo jednak znaleźć. Część wykonawców traktuje zaplecze jako szybką drogę do wzrostu, a ryzyko przenosi na klienta, bo to jego domena dostaje linki. Takie podejście to Black Hat SEO, niezależnie od tego, jak starannie wyglądają strony zaplecza.

Co mówią o zapleczach zasady Google?

Zasady Google nie używają słowa „zaplecze”, ale opisują wszystkie jego elementy. Spam linkowy to według Google tworzenie linków do strony albo z niej przede wszystkim w celu manipulowania pozycjami w wynikach (Google Search Central, zasady dotyczące spamu).

Praktyka przy zapleczuZasada Google, której dotyczy
Strony zakładane po to, żeby linkować do pozycjonowanej witrynyspam linkowy: linki tworzone przede wszystkim dla pozycji
Kupowanie linków z cudzych zapleczyspam linkowy: kupowanie i sprzedawanie linków dla pozycji
Wzajemne linkowanie stron zapleczaspam linkowy: nadmierna wymiana linków
Teksty pisane hurtowo pod linki, także narzędziami AInadużywanie treści na dużą skalę, w tym rozkładanie treści na wiele stron, żeby ukryć skalę
Wygasła domena kupiona dla jej historii i obsadzona treścią pod linkinadużywanie wygasłych domen

Zasady Google pokazują przy tym, gdzie przebiega granica. Płatne linki są normalną częścią reklamy i współpracy, pod warunkiem że mają atrybut sponsored albo nofollow. Google zaleca oznaczać linki płatne i reklamowe wartością sponsored. Problemem nie jest więc sam link ani sama druga strona, tylko link, który ma przekazywać wartość i powstał dla pozycji.

Szerzej o odmianach tej praktyki piszemy w tekście o rodzajach spamowania linkami, a o sieciach stron sprzedających linki w haśle Farmy linków.

Co to oznacza dla Twojego biznesu?

Zaplecze przenosi ryzyko na domenę, z której żyje Twoja firma, a nie na strony wykonawcy. Jeśli Google obniży jej widoczność, tracisz zapytania i sprzedaż z wyszukiwarki, a odbudowa trwa dłużej niż sama budowa zaplecza. Przy wyborze wykonawcy pytaj więc nie tylko o efekty, ale też o źródła linków.

Jakie ryzyko niesie zaplecze dla Twojej firmy?

Największe ryzyko to utrata widoczności strony, na której zarabiasz. Google pisze wprost, że strony naruszające zasady mogą spaść w wynikach albo w ogóle się w nich nie pojawiać. Naruszenia wykrywają systemy automatyczne, a w razie potrzeby ludzie, co może skończyć się ręcznym działaniem.

Przy linkach Search Console zna dwa rodzaje ręcznych działań. Pierwsze dotyczy nienaturalnych linków prowadzących do Twojej witryny, drugie nienaturalnych linków wychodzących z niej. W obu przypadkach część albo cała witryna może zniknąć z wyników (Pomoc Search Console, raport Ręczne działania).

Naprawa kosztuje więcej niż budowa. Trzeba:

  1. znaleźć linki z zaplecza i poprosić właścicieli stron o ich usunięcie albo oznaczenie atrybutem nofollow;
  2. linki, których nie da się usunąć, zgłosić w narzędziu do wyrzekania się linków;
  3. opisać wykonane prace i wysłać prośbę o ponowne rozpatrzenie.

Google ostrzega, że samo wyrzeczenie się wszystkich linków bez prób ich usunięcia może skończyć się odrzuceniem prośby. Do tego dochodzą koszty, które przepadają: domeny, hosting, teksty i czas.

Ryzyko ma też drugą stronę. Google sam ustala, którym linkom ufać, dlatego większość witryn w ogóle nie potrzebuje narzędzia do wyrzekania się linków (Pomoc Search Console). Linki, którym Google nie ufa, nie pomagają, więc zaplecze może kosztować miesiące pracy i nie dać nic.

Tomasz Czechowski

Zdaniem eksperta ICEA

„Gdy przejmujemy stronę po innym wykonawcy, w audycie najpierw szukamy w profilu linków stron z tym samym szablonem, podobnymi tekstami i linkami z dokładnymi frazami. Nie zaczynamy od wyrzekania się wszystkiego hurtem: najpierw sprawdzamy raport Ręczne działania, potem prosimy o usunięcie linków ze stron, do których jest dostęp, a narzędzie disavow zostawiamy na koniec.”

Tomasz CzechowskiHead of SEO, ICEA.

Kiedy druga strona firmy nie jest zapleczem?

Wtedy, gdy powstaje dla ludzi, a link do strony głównej jest jej naturalnym skutkiem, a nie celem. Zasady Google nie zabraniają prowadzenia kilku serwisów. Oceniają, po co powstały linki.

Przed założeniem drugiej strony zadaj sobie trzy pytania:

  • Czy prowadziłbyś ją, gdyby Google w ogóle nie liczył linków?
  • Czy ma własnych czytelników albo klientów, a ruch z wyszukiwarki na nią samą jest dla Ciebie wartością?
  • Czy jest jasno podpisana Twoją marką, zamiast udawać niezależny serwis?

Przykłady stron, które zwykle przechodzą ten test: osobny sklep dla innej grupy klientów, serwis marki na inny rynek, baza wiedzy produktu albo portal branżowy z redakcją i własnymi reklamodawcami. Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi „nie”, masz do czynienia z zapleczem, nawet gdy nikt go tak nie nazywa.

Co buduje widoczność zamiast zaplecza?

Widoczność buduje strona, do której ludzie chcą linkować. Do tego potrzebne są działania, dzięki którym dowiadują się o niej właściwi odbiorcy. To wolniejsza droga, ale efekt nie znika po pierwszej zmianie w systemach Google.

  • Treści, których brakuje w wynikach. Własne dane, poradniki z doświadczenia, kalkulatory i porównania mogą zdobywać linki bez proszenia.
  • Relacje i PR. Wypowiedzi eksperckie w mediach branżowych, wspólne materiały z partnerami, udział w wydarzeniach. Google w przewodniku po SEO wymienia promocję w mediach społecznościowych, zaangażowanie w społeczność i reklamę jako sposoby promowania strony.
  • Uczciwie oznaczone współprace. Artykuł sponsorowany może przynieść ruch i rozpoznawalność, jeśli link ma atrybut sponsored.
  • Porządek na własnej stronie. Linkowanie wewnętrzne, struktura i szybkość działają bez żadnego ryzyka.

Jak prowadzić pozyskiwanie linków zgodnie z zasadami, opisujemy w tekście o skutecznym link buildingu. Linki to tylko jedna z części widoczności w Google Search. Często szybciej działa poprawa treści i techniki strony, a dopiero potem praca nad domenami odsyłającymi.

Najważniejsze wnioski.

Zaplecza SEO nadal istnieją, bo linki wciąż się liczą. Nie zmienia to faktu, że strona zakładana po to, żeby linkować, łamie zasady Google, a koszt wpadki ponosi właściciel pozycjonowanej domeny.

Jeśli ktoś proponuje Ci zaplecze albo „pakiet linków z własnych stron”, zapytaj:

  1. Z jakich stron będą pochodzić linki i kto jest ich właścicielem?
  2. Czy te strony mają własny ruch i czytelników?
  3. Czy linki płatne będą oznaczone atrybutem sponsored?
  4. Kto odpowiada za sprzątanie linków, jeśli pojawi się ręczne działanie?

Co dalej: jeśli Twoja strona miała kiedyś pozycjonowanie oparte na zapleczu, zacznij od raportu Ręczne działania w Search Console, a potem przejrzyj listę linków w raporcie Linki. Wiedza, skąd pochodzą linki, to pierwszy krok do decyzji, co z nimi zrobić.

Najczęstsze pytania.

Czy linki z artykułów sponsorowanych łamią zasady Google?

Nie, jeśli link ma atrybut sponsored albo nofollow. Płatny link, który przekazuje wartość bez takiego oznaczenia, Google traktuje jako spam linkowy.

Czy warto kupić wygasłą domenę z historią pod nową stronę?

Kupno domeny samo w sobie jest w porządku, gdy budujesz na niej prawdziwy serwis. Kupno wygasłej domeny po to, żeby wykorzystać jej historię do pozycji, Google nazywa nadużywaniem wygasłych domen.

Gdzie sprawdzić, czy strona dostała karę za linki?

Ręczne działania pokazuje raport Ręczne działania w Google Search Console. Raport opisuje problem, a po naprawie pozwala wysłać prośbę o ponowne rozpatrzenie.

Anna Jelonek-Wrzesińska
Anna Jelonek-WrzesińskaHead of SEO International

Pisze w Insights o temacie Google Search.

Google Search

Sprawdźmy, co blokuje Twoją stronę.

Audyt pokazuje, które poprawki dadzą ruch najszybciej, a które mogą poczekać.

Zamów bezpłatny audyt pozycjonowania

Dołącz do newslettera

Solidna dawka wiedzy co dwa tygodnie na Twoim mailu.

* Zapisując się, akceptujesz politykę  prywatności.